ja ty my
przywitania pożegnania
karuzela kręci się
on ona oni
smutku nutką dzwoni
gdzie lirycznie
ale przecież
skrzydłem deszczu
wyrwane strzępy
po kuchni
jak zapach dzieciństwa
ocean bezbrzeżny
wszystko było
jest będzie
Adam i Ewa
Kain z Ablem
Alina
Kirkor w szafie
my wy oni
ziarnko
ziarnko goni
na patelni
w labiryncie
potoczyście
mydło z kazeiny
dym
cisza kołysze drzewami
więc wszystko
przed nami
za nami
dotyka milczenie
gdzie
pod płotem
za płotem
nie wiem
01.10.2009r.
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Sądzę, że doskonale dobrałaś tytuł do poniżej. Obrazy rzeczywiście płyną nurtem świadomości. Do tego - to nowe Twoje otwarcie i myslę, że w końcu zmierzysz się z prozą - poetycką albo i mniej poetycką. Ucieszył mnie ten Twój tekst.
_________________ kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
Li, a to dopiero! "przywitania pożegnania"
no normalnie, formalny, choć nieświadomy, strumień świadomości lub pod-
czekam na rozbudowę serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E