Niniejszym mam zaszczyt donieść, że ta kobieta całe wieczory przesiaduje przy stole i gra ze sobą w karty. /Telewizor włączony/. Tasuje je, rozkłada, znowu tasuje, znowu rozkłada … to się chyba nazywa pasjans czy jakoś tak. To takie wróżenie sobie. Ale, ponoć, zanim się do tego zabierze musi ustalić która karta jest daną osobą. Kiedyś powiedziała mi, że mąż, to walet. Walet treflowy. I że najczęściej to jej wychodzi w tych kartach, że ją zdradzam. Wtedy jest zła /nawet Szymon Majewski jej nie rozśmieszy/ i nie dostaję kolacji.
I tak po prawdzie, proszę Pana to ona ma rację. Bo ja ją zdradzam codziennie i co noc. Nawet jak śpię – wtedy do moich snów przychodzi ONA – ma jasne albo ciemne włosy, jest wysoka i szczupła albo filigranowa, albo trochę „przy kości”. I najpierw to rozmawiamy. Najczęściej o muzyce i poezji. Niekiedy czyta mi swoje niebiańskie strofy. Jakże niedoścignione w ułożeniu …
A w czasie dnia ? W czasie dnia to by tej kartki nie starczyło dla opisania. Ile razy i z kim. A to na przykład w sklepie NETTO /najtańsze jogurty/ pani kasjerka podliczając sumę zapłaty uśmiecha się do mnie a ja – już, już przytulam ja miłosnym wejrzeniem … albo piękność made in długie, jasne włosy i takież nogi /zapewne/ w srebrnym mercedesie typu emel. Stojąc nim obok mojego opla rocznik 90 macha przyjaźnie ręką na moją zaczepkę uśmiechową. Mogłaby przecież pokazać uniesiony palec … i ja już widzę siebie obok niej w tym cud mercedesie i jak słucha moich opowieści o Fryderyku, jego muzyce. Za chwilę włącza bajerancki odbiornik z ośmioma głośnikami. Radio Clasic – Rafał Blechacz gra Balladę g-moll Chopina – jedziemy w słońce …
Tak więc mają rację karty … rozkładane na stole w tym drugim pokoju /telewizor włączony/.
Marku, ja też pamiętam ten tekst
i nadal mi się podoba ze swoim delikatnym humorem, indywidualnym stylem. a że błędy jakieś tam interpunkcyjne są, to nic nie szkodzi, bo w takiej konwencji niekonwencjonalnej napisałeś tę miniaturkę, że uchodzi
o rym!!!
Spojrzałam teraz jeszcze raz na tytuł NR 21 i widzę w nim i grę w "oczko", a także perskie oczko, więc to nie tylko i wyłącznie pasjans!
serdeczności Elżbieta
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Niniejszym mam zaszczyt donieść, że ta kobieta całe wieczory przesiaduje przy stole i gra ze sobą w karty (telewizor włączony). Tasuje je, rozkłada, znowu tasuje, znowu rozkłada. To się chyba nazywa pasjans czy jakoś tak? To takie wróżenie sobie. Ale ponoć, zanim się do tego zabierze, musi ustalić, która karta jest daną osobą. Kiedyś powiedziała mi, że mąż to walet - walet treflowy i najczęściej to wychodzi jej w tych kartach, że ją zdradzam. Wtedy jest zła (nawet Szymon Majewski jej nie rozśmieszy), i nie dostaję kolacji.
I tak po prawdzie, proszę Pana, to ona ma rację, bo ja ją zdradzam codziennie, i co noc. Nawet jak śpię, do moich snów przychodzi ONA . Ma jasne albo ciemne włosy, jest wysoka i szczupła, albo filigranowa, albo trochę „przy kości”. Najpierw to rozmawiamy - najczęściej o muzyce i poezji. Niekiedy czyta mi swoje niebiańskie strofy. Jakże niedoścignione w ułożeniu …
A w czasie dnia ? W czasie dnia to by tej kartki nie starczyło do opisania - ile razy i z kim. A to na przykład w sklepie NETTO (najtańsze jogurty) pani kasjerka podliczając sumę zapłaty uśmiecha się do mnie, a ja...już, już przytulam ją miłosnym wejrzeniem … Albo piękność made in długie, jasne włosy i takież nogi (zapewne) w srebrnym mercedesie typu emel. Stojąc obok mojego opla rocznik 90, macha przyjaźnie ręką na moją zaczepkę uśmiechową, a mogłaby przecież pokazać uniesiony palec … I już widzę siebie obok niej w tym cud mercedesie, zasłuchaną w moje opowieści o Fryderyku, i jego muzyce. Za chwilę włącza bajerancki odbiornik z ośmioma głośnikami. Radio Clasic... Rafał Blechacz gra Balladę g-moll Chopina . Jedziemy w słońce …
Tak więc mają rację karty … rozkładane na stole w tym drugim pokoju (telewizor włączony).
_________________ kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty