POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » DONIESIENIE NR 21
DONIESIENIE NR 21
Autor Wiadomość
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2008-01-25, 19:18   DONIESIENIE NR 21

DONIESIENIE NR 21

Niniejszym mam zaszczyt donieść, że ta kobieta całe wieczory przesiaduje przy stole i gra ze sobą w karty. /Telewizor włączony/. Tasuje je, rozkłada, znowu tasuje, znowu rozkłada … to się chyba nazywa pasjans czy jakoś tak. To takie wróżenie sobie. Ale, ponoć, zanim się do tego zabierze musi ustalić która karta jest daną osobą. Kiedyś powiedziała mi, że mąż, to walet. Walet treflowy. I że najczęściej to jej wychodzi w tych kartach, że ją zdradzam. Wtedy jest zła /nawet Szymon Majewski jej nie rozśmieszy/ i nie dostaję kolacji.
I tak po prawdzie, proszę Pana to ona ma rację. Bo ja ją zdradzam codziennie i co noc. Nawet jak śpię – wtedy do moich snów przychodzi ONA – ma jasne albo ciemne włosy, jest wysoka i szczupła albo filigranowa, albo trochę „przy kości”. I najpierw to rozmawiamy. Najczęściej o muzyce i poezji. Niekiedy czyta mi swoje niebiańskie strofy. Jakże niedoścignione w ułożeniu …
A w czasie dnia ? W czasie dnia to by tej kartki nie starczyło dla opisania. Ile razy i z kim. A to na przykład w sklepie NETTO /najtańsze jogurty/ pani kasjerka podliczając sumę zapłaty uśmiecha się do mnie a ja – już, już przytulam ja miłosnym wejrzeniem … albo piękność made in długie, jasne włosy i takież nogi /zapewne/ w srebrnym mercedesie typu emel. Stojąc nim obok mojego opla rocznik 90 macha przyjaźnie ręką na moją zaczepkę uśmiechową. Mogłaby przecież pokazać uniesiony palec … i ja już widzę siebie obok niej w tym cud mercedesie i jak słucha moich opowieści o Fryderyku, jego muzyce. Za chwilę włącza bajerancki odbiornik z ośmioma głośnikami. Radio Clasic – Rafał Blechacz gra Balladę g-moll Chopina – jedziemy w słońce …
Tak więc mają rację karty … rozkładane na stole w tym drugim pokoju /telewizor włączony/.

Z uniżeniem
„ Facet”
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2008-01-25, 19:59   

Po prostu bomba :D ...dobrze jest Marku przeczytać ponownie ten tekst ;)
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2008-01-25, 21:05   

no, właśnie ...
szukałem w PS czy był tu już czy nie, bo przecież on gdzieś tak z jesieni 2007
wiem, że gdzieś go "wklejałem" - ale gdzie ?
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2008-01-25, 21:27   

coś mi się widzi, że na blejtramach :hyhy:
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Marcin 

Wiek: 49
Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 4610
Skąd: Lubin
Wysłany: 2008-01-26, 09:10   

Tutaj go nie było. Pamiętałbym :) Super opowiadanie.
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2008-01-26, 17:29   

dzięki za pochwały!
to miłe ...
jakby się niejaka El (Pani psorka - jakby nie było) tutaj dokopała to pewnie znajdzie błędy int. ...
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2008-01-26, 17:48   

Marku, ja też pamiętam ten tekst :)
i nadal mi się podoba ze swoim delikatnym humorem, indywidualnym stylem. a że błędy jakieś tam interpunkcyjne są, to nic nie szkodzi, bo w takiej konwencji niekonwencjonalnej napisałeś tę miniaturkę, że uchodzi ;)
o rym!!!

Spojrzałam teraz jeszcze raz na tytuł NR 21 i widzę w nim i grę w "oczko", a także perskie oczko, więc to nie tylko i wyłącznie pasjans!

serdeczności
Elżbieta
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2008-01-26, 20:05   

Niejaka się dokopała, ale sobie tylko poczytam...
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2008-01-26, 20:07   

to rower ... bez pompki ...
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2008-01-26, 20:09   

21 - :rotfl:
a 22 sie już czai do napisania
tym razem o ... krzyżówkach ... i też ... mam nadzieję = :rotfl:
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-01-26, 20:11   

Marku a Ty musisz tak damom męskie sekrety zdradzać? I to jak zdradzać. :)
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2008-01-26, 20:20   

Jak ?
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-01-26, 20:43   

Nie dostaniesz po uszach jedynie dlatego, że Waść to tak pięknie uczyniłeś. :)
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2008-01-26, 20:48   

Leszek Wlazło napisał/a:
Waść to tak pięknie uczyniłeś. :)


dzięki!
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2008-01-26, 21:16   

Niniejszym mam zaszczyt donieść, że ta kobieta całe wieczory przesiaduje przy stole i gra ze sobą w karty (telewizor włączony). Tasuje je, rozkłada, znowu tasuje, znowu rozkłada. To się chyba nazywa pasjans czy jakoś tak? To takie wróżenie sobie. Ale ponoć, zanim się do tego zabierze, musi ustalić, która karta jest daną osobą. Kiedyś powiedziała mi, że mąż to walet - walet treflowy i najczęściej to wychodzi jej w tych kartach, że ją zdradzam. Wtedy jest zła (nawet Szymon Majewski jej nie rozśmieszy), i nie dostaję kolacji.
I tak po prawdzie, proszę Pana, to ona ma rację, bo ja ją zdradzam codziennie, i co noc. Nawet jak śpię, do moich snów przychodzi ONA . Ma jasne albo ciemne włosy, jest wysoka i szczupła, albo filigranowa, albo trochę „przy kości”. Najpierw to rozmawiamy - najczęściej o muzyce i poezji. Niekiedy czyta mi swoje niebiańskie strofy. Jakże niedoścignione w ułożeniu …
A w czasie dnia ? W czasie dnia to by tej kartki nie starczyło do opisania - ile razy i z kim. A to na przykład w sklepie NETTO (najtańsze jogurty) pani kasjerka podliczając sumę zapłaty uśmiecha się do mnie, a ja...już, już przytulam ją miłosnym wejrzeniem … Albo piękność made in długie, jasne włosy i takież nogi (zapewne) w srebrnym mercedesie typu emel. Stojąc obok mojego opla rocznik 90, macha przyjaźnie ręką na moją zaczepkę uśmiechową, a mogłaby przecież pokazać uniesiony palec … I już widzę siebie obok niej w tym cud mercedesie, zasłuchaną w moje opowieści o Fryderyku, i jego muzyce. Za chwilę włącza bajerancki odbiornik z ośmioma głośnikami. Radio Clasic... Rafał Blechacz gra Balladę g-moll Chopina . Jedziemy w słońce …
Tak więc mają rację karty … rozkładane na stole w tym drugim pokoju (telewizor włączony).
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » DONIESIENIE NR 21


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo