W pościeli
świtem szarym
powoli otwieram oczy.
Co dasz mi
nowy dniu,
czym mnie dzisiaj
zaskoczysz?
Walizka
pełna uczuć
już dawno spakowana.
Tak chciałabym
wyjechać
- uciec
od tego rana.
Małgorzata Południak [Usunięty]
Wysłany: 2009-11-08, 01:12
Inwersja, dosłowność, patos, to nie poezja, mogę uznać to za szkice, sporo masz jeszcze do zrobienia, masz zamiar opublikować całą zawartość szuflady?
Formuła tego miejsca w zamyśle była taka aby podzielić się z czytelnikiem cząstką swojego nieopierzenia. Każdy z nas no może z niewielkimi wyjątkami pisał z patosem i dosłownie, a szyk przestawny to już pewien środek stylistycznego wyrazu. To miejsce powinno rozczulać i pokazywać jaką długą drogę artystycznego rozwoju przeszedł autor. Prawie każdy wiersz w tym dziale można zmieść z powierzchni ziemi merytorycznymi uwagami, lecz nie o to tu chodzi.
Co do ilości wierszy to odpowiem pewnym truizmem, że: tylko pierwszy kęs bywa na czczo. Zgodzę się z poprzedniczką lecz nie jej słowami, że autorka powinna pokazać nam przykładowy wiersz lub wiersze z początkowego okresu i one podlegałyby taryfie ulgowej tego miejsca, a jeśli to są jej początki, to następne powinna wklejać już do "dorosłego" działu poddając je krytycznej ocenie, z której by czerpała nauki do następnych.
Dziękuję za uwagi...są bardzo cenne dla mnie...ale patosu to ja tu niestety nie widzę...może ślepa jestem... ale wiem co to patos...w słownikach też jest i nijak mi to określenie tutaj nie pasuje...Te wiersze moje nie mieszczą się w żadnej z kategorii, ktróe tutaj widziałam...dlatego są tutaj. Proszę mnie nie oszczędzać ...bo i tak się tym nie przejmę...gdyż odbiór jest sprawą bardzo indywidualną...jak w teatrze...zależy od osoby odbierającego i jego osobistych doświadczeń.
Merytoryczne uwagi..proszę bardzo...
Myślę, że wiersz ma mieć w sobie prawdę i działać na emocje...i działa.
Pozdrawiam