Recenzjowanie tomików poetyckich jest bardzo trudne. Czasem ciężko sprecyzować, co autor miał na myśli i czego oczekuje publiczność literacka po jego wierszach. Zmagając się z tomikiem Katarzyny Newcomer pt. " Wzgórz" miałam ręce pełne roboty.
Pierwszym problemem był tytuł zbiorku. Zastanawiałam się, co może oznaczać. Na pierwszy rzut oka wyglądał tak, jakby był napisany błędnie. Potem próbowałam dopasować sobie odpowiednią formę i wpadłam na pomysł, żeby odmienić słowo przez przypadki:
Dopełniacz liczby mnogiej Kogo, czego - nie ma - wzgórz - i ta odmiana, by się zgadzała. Przyznam, że jest to tytuł bardzo kontrowersyjny i nie spodoba się każdemu czytelnikowi.
W niektórych tytułach wierszy Autorka również stosuje ten sam zabieg, czego nie pochwalam osobiście. A same wiersze? No cóż. Zależy, co kto lubi. Mnie osobiście zniechęcają długie, nierytmiczne utwory, pozbawione zgodności rymowej. Pozwolę sobie przytoczyć następujący liryk:
O Drzewie
O Drzewie, żywocie wiecznie zielony,
Wieńczysz ziemię pod swoimi stopami,
Dawniej zwano ciebie Napoleony,
Dzielono się sławy twojej orzechami,
Równymi na każdym dęba rozgałęzieniu,
Twoimi hieroglifami, wiatru Boga Jonaszami,
Rozsypałeś bohaterów w uwięzieniu
Rododentrytów niewzruszonymi prądami,
Potem ich właśnie tymi minąłeś,
Twoja korona rozłożona promieniami,
Gdzie rzuciłeś wzrokiem, tam twego ducha cienie,
Zwano ciebie Promienistym, bo duchami
Błyskasz: Epopeja, Świteź zwane korzenie,
O Drzewie! głębio wieków, zwojami
Tworzenie! wieczne twoje stopy,
O Drzewiem powite nieznanymi łańcuchami,
Błyskasz - niezliczone twoje stopy, "
Niekosenkwencję rytmiczną widać już w czterech pierwszych strofach. W trzech mamy do czynienia z jedenastozgłoskowcem, a potem nagle w czwartej wers brzmi jak dwunastozgłoskowiec. Z rymami też jest gorzej. Do słowa minąłeś brakuje rymu. Wiem,że to być może mało ważne, ale zawsze trzeba iść w zgodzie z pierwszymi frazami, by wiersz się spodobał.Odrzucają również straszne metafory dopełniaczowe, np. " wiatru Boga", " głębio wieków". Nadają one utworowi sztuczności.
Jeśli chodzi o tematykę utworów, przyznam, że nie jest zaskakująca. Nawiązywanie do literatury romantycznej ma swoją siłę w tradycji, ale w naszej szarej rzeczywistości, nie jest zbyt rewelacyjnym odnośnikiem. Poetkę broni tutaj fakt, że mieszka na obczyźnie, i dlatego w jej utworze pojawiają się wspomnienia szkolnych lektur, tj. ballad Adama Mickiewicza. W tym wierszu widać tęsknotę za krajem ojczystym, za swoimi korzeniami.
W całym tomiku jest podoba tematyka, zbyt prosta i jednostajna.
Tak samo jest w utworach: " Czapla", " Książę", "Siostry", " Prawie" itp. Zawarte w tych utworach metafory jak np.: "Oceany wodorostów", " popioły ofiar", "niebo chmur", " Siedlisko rozwrzeszczane" nie nadaje się do czytania. I czytamy o tym samym. Tęsknota za Ojczyzną, za spalonym domem wprowadza czytelnika w jakiś dziwny, letargiczny stan.
Nie da się czytać wierszy tej Autorki. Nie ma w nich nic zaskakującego, nowatorskiego. A w dzisiejszych czasach to, ceni się najbardziej. Monotonność sprawiła, że nie potrafiłam znaleźć niczego wartościowego w jej poezji. Sama nie wiem dlaczego. Może dlatego,że nie lubię epoki romantycznej?
Poza tym Katarzyna Newcomer zachęcała we wstępie, że lubi się bawić słowem. Ja tu tylko zauważyłam, że nie są to kalambury, ani nic w tym rodzaju. Odmiana słów w przypadku tytułów tylko drażni odbiorcę. Bo cóż znaczy tytuł: Wzgórz?
Może to, że Autorka mieszka w w Pensylwanii i wyraża w ten sposób swoją tęsknotę do polskich wzgórz? Może właśnie to, ale moje uczucia po przeczytaniu jej twórczości są mieszane. Zakończę swoje rozważania jej wierszem pt.:
Schodach
Po białych schodach się wspinamy
Do zrębu, w dole pusto, ogień się ulotnił,
Zniszczył mokradła, zielone rosłe drzewa,
Zostawił piaskowy gruz i żwir,
Suszą zapanował, w kraterowym kole
Jeden domek, wokół wypalone trawy,
Ludzie się zmieniają, bo też pragną
Zobaczyć jak Bóg cisnął pioruna,
Lecz w środku widziałam amerykanina
Z gwiezdną na żerdzi flagą, przy głazie sosenka...
Oceniam oczywiście samą recenzję Darii Dziedzic tomiku poetyckiego Katarzyny Newcomer pt. "Wzgórz". Biorąc pod uwagę wszystkie składniki, recenzja znakomita.