POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » Marionetki
Marionetki
Autor Wiadomość
artur bodler
[Usunięty]

Wysłany: 2010-02-17, 23:32   Marionetki

Marionetki

katarzynie i wobec preisnera





Dlaczego się śmieją? – Ze smutku.
A dlaczego żyją, kochają, pragną?
Dla smutku, dla smutku, dla smutku.




I

Kiedy jest cicho i ciszej już być nie może; kiedy radio
przeszło na granie losowe, a w telewizorze brzęk –
miliony brzęków, wtedy wiem – wymieniają sznurki.
Po kolei, dom po domu, przez okna i uszy ktoś drucikiem
rozwiesza manualne sznury: sypialniane, łazienkowe,
krótkie, dłuższe, niewidoczne żadnym okiem. Tylko dzieci –
tu ostrożnie! U nich sznurki muszą być mocniejsze.


II

Trzeba nam jeszcze łyżkę; łyżkę szaleństwa, by poczuć
się bezpiecznym w tym domu luster, w wirażu mętnych
pomieszczeń. To czas nastały, lecz stale mijający;
czas nieustalony, a jednak bez przerwy coś ustalający.

Trzeba nam jeszcze okna; okna z widokiem, by poznać
prawdziwą wartość bycia tu – w środku, gdzie cienie
i wiara płyną bokiem. To świat niepełny, choć pełnia
nie jest życiem; rozległy – świat – rozlegający ciszę.



III

Wieczność? To jak styczniowa przebieżka – zmęczone ciało,
chociaż nie gorące; oczy - zachwycone, a przecież wszystko mija
i tylko nerw po brodzie - zaczepiona jak żyłka ślina. Kolana
zgięte, szeptem: jestem słaby. I znowu biec się zaczyna.




3pet2abs

4 stycznia
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2010-02-17, 23:40   

kamil kwidziński napisał/a:
Dlaczego się śmieją? – Ze smutku.
A dlaczego żyją, kochają, pragną?
Dla smutku, dla smutku, dla smutku.


Chyba Twoje bo nie podałeś autora. Dobre. Jak i to co pod spodem!

Pamiętasz Norwidowe "Marionetki"
"...Lub jeszczer lepiej znam dzielniejszy sposób przeciw tej nudzie przklętej
zapomnieć ludzi a bywac u osób..."
Wystarczy poszukać znaczenia słowa "nuda" w XIX wieku i już!

kamil kwidziński napisał/a:
I znowu biec się zaczyna.

To jakaś nadzieja, czy ostrzeżenie?
 
 
artur bodler
[Usunięty]

Wysłany: 2010-02-18, 00:01   

Tak, całość jest moja. Norwida oczywiście pamiętam, choć jest to pamiętanie, które odświeżyłeś w znaczny sposób, bo dawno tego utworu przy oczach nie miałem. Teraz sobie wrócę! :)



Marek napisał/a:
kamil kwidziński napisał/a:
I znowu biec się zaczyna.

To jakaś nadzieja, czy ostrzeżenie?


Dla mnie taka właśnie jest wieczność - zarówno życia jak i świata. Świat dochodzi do ekstremum, kiedy wszystko wypełnia granicę beznadziei i świat ginie, by po chwili znów się odrodzić - z tymi samymi ludźmi, zapętlona w tym samym docieraniu do ekstremum.
Ciekawe który raz już jesteśmy w tym miejscu, który raz odkrywamy kosmos, który raz budujemy wszystkie urządzenia. W tym rozumieniu wieczność jest ledwie sekundą dla mnie - zwykłym szmerem na tarczy zegara identycznym z każdym kolejnym.

A co do wersu - konkretnie, to chyba jednak nacechowany jest nadzieją w beznadziei.
Każdego z nas ta wieczność sprowadzi do parteru, zabierze oddech, a później wypluje i odda światu - zabierając dla siebie tylko naszą świadomość, nasze doświadczenia.

Wciąż przychodzi nam biec, dobiegać, jesteśmy zmęczeni, a jednak ciało jakby niegotowe, nierozgrzane. Jeszcze by się chciało zrobić parę kroków. W jednym okamgnieniu to całe piękno, które z nami było, odchodzi, staje się żałośnie skromne przy ogromie wysiłków, jakie wykonaliśmy. Bo przecież wykonaliśmy.

:oczami:
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2010-02-18, 00:25   

Tak też i rozumiałem co napisałeś w Marionetkach. Gorzej z artykułowaniem! :zawstydzony:
 
 
artur bodler
[Usunięty]

Wysłany: 2010-02-18, 13:43   

A może to i moja nadgorliwość, Marku!

;)
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2010-02-18, 14:33   

A, gdzieżby...tam! :)
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-02-18, 18:08   

Kamilu :)
naturalnie, oczywiście możesz się ze mną nie zgodzić, ale Twoje Marionetki czytają mi się jak dialog z po długim spacerze...
Refrenem powracający smutek, okna z widokiem...
Takie tam moje refleksje, sznureczki.
Tekst świeży - chyba? - bo wkradł się rym jeden nawet -niechcący? -ący? :)
Ale się czyta z przyjemnością, i się myśli...
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
artur bodler
[Usunięty]

Wysłany: 2010-02-18, 18:21   

Marku, nie będę się upierał. :hyhy:

Elżbieto, dialog nie bezpośredni, bo tekst został w 99% spisany na początku roku (po wyciągnięciu go 1% to kwestia poprawek, nadania tytułu i dedykacji), ale oczywiście treść może mieć paralele, jak to treść.

Rymów jest więcej, tylko po prostu są wewnętrzne, albo nawet inicjalne. Ten dokładny, który wskazałaś nie jest w żaden sposób przypadkowy, więc to raczej kwestia tego, że tobie się owy rym nie podoba, bo rozumiem, że dlatego to zauważasz. :)

Rym dokładny jest zresztą w ostatnich dwóch wersach także. :)

Dzięki za czytanie!


PS

Teraz sobie przypomniałem - wczoraj przeczytałem twój tekst i automatycznie skojarzył mi się właśnie z kilkoma wersami mojego... ;)
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-02-18, 18:55   

kamil kwidziński napisał/a:
Marku, nie będę się upierał. :hyhy:

Elżbieto, dialog nie bezpośredni, bo tekst został w 99% spisany na początku roku (po wyciągnięciu go 1% to kwestia poprawek, nadania tytułu i dedykacji), ale oczywiście treść może mieć paralele, jak to treść.

Rymów jest więcej, tylko po prostu są wewnętrzne, albo nawet inicjalne. Ten dokładny, który wskazałaś nie jest w żaden sposób przypadkowy, więc to raczej kwestia tego, że tobie się owy rym nie podoba, bo rozumiem, że dlatego to zauważasz. :)

Rym dokładny jest zresztą w ostatnich dwóch wersach także. :)

Dzięki za czytanie!


PS

Teraz sobie przypomniałem - wczoraj przeczytałem twój tekst i automatycznie skojarzył mi się właśnie z kilkoma wersami mojego... ;)

ten dialog, to ja sobie sama wysnułam, tak po prostu mi się skojarzyło i sznureczki poprowadziłam od spaceru, przez kłaniających się tancerzy po tangu i voila :)

rymy? :) ani słówkiem nie pisnęłam, że się nie podobają rymy, ani że inne zauważalne mniej lub bardziej :(

paralele są nieuniknione i to jest piękno nieprzewidywalności, koincydencje kosmiczne :P
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
artur bodler
[Usunięty]

Wysłany: 2010-02-18, 19:03   

Tylko mi tu smutnych min nie strzelaj! :P
Po prostu napisałaś, że gdzieś mi się wkradł rym, więc sobie myślę, że to jak wkradanie do własnego domu w tym wypadku! :oczami:

Elżbieta napisał/a:
paralele są nieuniknione i to jest piękno nieprzewidywalności, koincydencje kosmiczne :P


A prawda, kosmiczne i różne takie inne!
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2010-02-26, 22:17   

Czytania i myślenia przy tona, ale do tego już mnie przyzwyczaiłeś.
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
artur bodler
[Usunięty]

Wysłany: 2010-02-28, 10:46   

Dzięki ci za czytanie. :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » Marionetki


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo