Marzeno -dziękuję , miła Jesteś Evo - po tym co tu przeczytałam nie jestem już pewna o jaką odwagę Ci chodzi Elżbieto :) dziękuję oby za odwagę za błąd
Elizo :) - sprawdzałam daleko bardzo mam ale może kiedyś, gdzieś bliżej na pewno :)mieszkamy dość blisko zatem siebie P.A.R. I ]AnDante – No cóż panowie, tak wielkiej analizy się nie spodziewałam. Aż się ciśnie na usta pewna fraszka Jana Sztaudyngera, ale moje dobre wychowanie nie pozwala mi jej tu zacytować .Pozdrawiam
Kamilo może na czerwcowy dojedziesz tylko do Poznania albo zabiorę Ciebie po drodze i nie tak strasznie ja już byłam i u Marka i w Gorzowie do zastanowienia
do końca mych dni zapamiętam jak się pisze hełm, co to na łeb się go wsadza
No nie siostra, a Radka nie było się podpytać
jak ja Ci biedulko współczułam tego klęczenia ( a toto, co piłkarze, czy hokeiści na kolanach ...dali Ci?)
- dobrze, co nie na grochu bo i ponoć tak drzewiej bywało
do końca mych dni zapamiętam jak się pisze hełm, co to na łeb się go wsadza
No nie siostra, a Radka nie było się podpytać
jak ja Ci biedulko współczułam tego klęczenia ( a toto, co piłkarze, czy hokeiści na kolanach ...dali Ci?)
- dobrze, co nie na grochu bo i ponoć tak drzewiej bywało