POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Inne formy prozatorskie » [humoreska] Z poradnika początkującego jeźdźca
[humoreska] Z poradnika początkującego jeźdźca
Autor Wiadomość
stary krab 
awanturnik w stanie spoczynku

Wiek: 89
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 1118
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2012-04-11, 17:23   [humoreska] Z poradnika początkującego jeźdźca

Na praktyce studenckiej w Radłowie było "w moich czasach" kilka koni pod siodło. Czekając na swoją kolejkę, przeglądałem książkę, którą pod opiekę powierzyła mi dosiadająca gniadosza koleżanka. Masztalerz podszedł do mnie i zagadnął:
- Czytasz? To ładnie, że czytasz. I pamiętaj, jeśli w książce napisali tak jak ja was uczę, to postępuj z koniem tak jak w jest w tej książce. Ale jeśli byłoby napisane inaczej - rób tak, jak was uczułem. I dobrze na tym wyjdziesz.

Zapytałem jak się zachować w przypadku, gdyby koń mnie poniósł. Poprawił furażerkę, obciągnął na plecach marynarkę i prawi z całą powagą:
- Nad koniem trzeba panować. Prawdziwego jeźdźca koń nie poniesie. No, ale wy studenty jesteście jeszcze takie jeźdźćce nieopierzone. Więc gdyby ci się koń spłoszył, to wiadoma, takiego jak ty gapiszona niechybnie zrzuci z siodła. Jedyna rada - krócej trzymać wodze i tak szarpnąć, aż smak wędzidła poczuje. I pamiętaj, trzymaj konia na wodzach, nawet w trudnej sytuacji - prawdziwy jeździec nie wypuszcza ich z ręki.

W Poradniku dla początkujących nie czytałem jeszcze tego rozdziału, a już wkrótce przyszło mi wypróbować praktyczne porady pana Zenona. Dosiadłem starszą kasztankę z latarnią i białymi chrapami. Poklepałem po szyi i dałem piętami polecenie. Ruszyliśmy stępa. Potem truchcikiem. Najlepiej czułem się właśnie w kłusie ćwiczebnym. Potem kłus sportowy. W tym fragmencie ani trener ani koń nie byli ze mnie zadowoleni. Wreszcie zagalopowałem. Na łuku czułem się świetnie, dobrze się w siodle trzymałem, może tylko za dużo wodzy dałem kasztance. Na prostej nabrała prędkości, weszła w cwał. Odchyliło mnie do tyłu, a wodze posłużyły do utrzymania równowagi, nie było mowy, żebym mógł je przyciągnąć. Pamiętałem jednak, żeby trzymać mocno! Ściskałem je więc w obu dłoniach, lecz zaczęło mi brakować siodła, potem derki, wreszcie końskiego zadu. W czasie salta przez ogon poluzowałem uchwyt, koń dostał więcej wodzy, mnie ich zostało mniej, lecz pamiętałem, że nie wolno ich wypuścić. Koń galopował dalej, przewróciło mnie na plecy, poczułem kurz w ustach i ból w łokciu, i wtedy usłyszałem krzyk masztalerza: - Puszczaj te lejce, bo się do nieszczęścia doprowadzisz!

Nigdy nie zostałem prawdziwym jeźdźcem, jednak konie bardzo lubię do dziś.
_________________
Autorów setki, a czytelników niewielu, gadających tysiące i miliony, a słuchać nie chce prawie nikt.

Ariana Nagórska
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2012-04-11, 17:50   

Ho,ho! to dobry byłeś!
Ja tylko dosiadłem konia, po czym stwierdziłem że za wysoko, że nie ma kierownicy, pedałów sprzęgła, gazu i hamulca i... powolutku zsiadłem... ;)

Aha! ładny tekścik! :)
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-04-11, 19:19   

Marek napisał/a:
Ho,ho! to dobry byłeś!
Ja tylko dosiadłem konia, po czym stwierdziłem że za wysoko, że nie ma kierownicy, pedałów sprzęgła, gazu i hamulca i... powolutku zsiadłem... ;)

Aha! ładny tekścik! :)


Ze mnie podobny koniarz jak Marek, z tym, że ja uzmysłowiłem to sobie przed próbą dosiadania. :)
 
 
nuta niepokorna 
Danuta Zasada


Dołączyła: 22 Cze 2008
Posty: 14516
Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2012-04-11, 20:25   

Doskonałe ! Ubawiłam się setnie :ok:
;)
 
 
 
stary krab 
awanturnik w stanie spoczynku

Wiek: 89
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 1118
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2012-04-12, 15:14   

Danusiu, jakże miło spotkać miłośniczkę dobrej poezji pod żartobliwym tekstem prozą.
Dziękuję za miłe słowa. :)
_________________
Autorów setki, a czytelników niewielu, gadających tysiące i miliony, a słuchać nie chce prawie nikt.

Ariana Nagórska
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2012-04-15, 18:52   

Jak dla mnie bomba Władysławie :D
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
an
[Usunięty]

Wysłany: 2012-04-15, 19:09   

:rotfl: Świetny tekst!

A co do dosiadania koni, jestem na tym poziomie, co Leszek :rotfl:

Choć jako miłośniczka średniowiecza uwielbiam rycerzy na koniu :oczami: Już samo opanowanie sztuki jeździeckiej to COŚ! A gdy jeszcze dodać do tego umiejętność posługiwanie się bronią podczas jazdy... To już prawdziwe mistrzostwo!!! :)
 
 
stary krab 
awanturnik w stanie spoczynku

Wiek: 89
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 1118
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2012-04-27, 16:02   

Nic straconego. Jesteście młodzi, możecie zostać mistrzami ujeżdżenia. A może nawet woltyżerki. :)
_________________
Autorów setki, a czytelników niewielu, gadających tysiące i miliony, a słuchać nie chce prawie nikt.

Ariana Nagórska
 
 
Bożena 
Kluszczyńska


Dołączyła: 21 Paź 2011
Posty: 2977
Wysłany: 2012-04-29, 22:36   

super tekst- :) :) :) ja raz spróbowałam- i powiem że nie mam pojęcia jak mozna zrozumieć konia :) on mnie chyba rozumiał i był grzeczny ;) ale nigdy więcej ;)
_________________
Istnieje wiele hałasów, ale tylko jedna cisza.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Inne formy prozatorskie » [humoreska] Z poradnika początkującego jeźdźca


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo