księżycowe słowa
obsiadły jak mrówki
ugryzłam się w język.
(30.01.04r.)
2. niepotrzebna
Odwieszę się na haku
lalką na łańcuchu
poczekam
aż przestanie wiać.
(30.01.04r.)
3. lotta
Skamieniały wzrok
nie rozpali wnętrza
zapałki nie potrzebne
pora spać.
(31.01.04r.)
4. rezygnacja
Sprezentuj mi kamień
jak kociakowi
nie będę się broniła
skacząc w życie
po życiu.
(31.01.04r.)
5. echo
Przenikliwy ból
pustoszy wnętrze
zamiera szept
co zrobiłaś
6. strzała
Znowu jątrzy
niczego tu nie ma
włożę do wrzątku
rozszerzonymi porami
zatruta wypłynęła.
7.Małe co nieco
*
trzymaj mocno psy uczuć
spuszczenie z łańcucha
to zbyt wielki luksus
*
zakręciłam zawór
bezpieczeństwa
czy wybuchnie
*
twoje myśli zbyt daleko
mróz ściął kwiaty
*
wyszłam marzeniom naprzeciw
zbyt szybko
jeszcze ich tam nie było
*
wiatr śniegiem w oczy
przemiły świat
nie widzę
*
trudno unieść ciężar
nie swoich win
scedowanych bezapelacyjnie
(19.02.04r.)
8. Drobiazgi
Ze strachu przed odrzuceniem
porzucasz nie patrząc
altruistyczny egoista
*
Nigdy nie kłamię
powiedział wiatr
znikając bez słowa
*
Sierpień jest dobrym miesiącem
na victory
życie po życiu
tylko
co robi ten klucz na stole
*
Patrzą milczący świadkowie
obiecuje kartka napiszę
kiedy w domyśle
*
Nikt nie czeka w pustym
śpi znudzony kot
straciłam czucie
zgubiłam wzrok
(10.03.04r.)
9. „Małe nic”
to nie prawda że łzy są słone
twarde jak kamień
kaleczą twarz ostrymi krawędziami
*
jesteś piękna
nie dla mnie
ranią
komplementem
*
promyk nadziei
zimną skrą
milcząc
zasłaniasz oczy
*
gdyby można było przeszczepić
wiarę chęć walki
oddałabym prawo-lewą komorę
otulając się koronką pajęczyny
ostatnią kroplę
złożyłabym w sanktuarium ust.
(30.03.04r.)
10. „Okruch myśli”
Pośliznęłam się na rozlanym szampanie
w noc bezpańskich psów i ławek
zderzając się z cieniem w płaszczu
*
w prezencie na dzień kobiet
odebrałeś słowa
pisane z zażenowaniem
*
obdarowując solenizantkę
wsypałeś ostre kryształki soli
w otwarte przedsionkiem komory
*
tnąc ciszę ostrym pejczem niemego wyrzutu
zarzuciłeś ciężar winy na zdumione barki
podpierając się wietrzną laską
*
odchodzisz coraz dalej z każdym ziarenkiem
naszej rozbitej klepsydry
nie chcesz odrestaurować pękniętego gzymsu
*
opadły bezsilne dłonie
zeschniętym liściem
wycieka przesączona tobą krew
znacząc opustoszałe ścieżki marzeń
*
zasłonię przemęczoną tęsknotą siatkówkę
wystawię popękane naczynka
może przystanie wędrowny Samarytanin
*
śmieszne niepotrzebne nikomu drżenie
śpi snem sprawiedliwych
mimo oskarżenia o nienasycenie
(01.04.04.r)
11. „Dziwadło”
Dziwne to miejsce
pełne witraży
nieudolną ręką wykonanych
*
słoń w składzie porcelany
okuty but
rozdeptał okruch szklany
*
kto dziś liczy się z kimś
czubek nosa
na głowie korona
(17.04.04r.)
12. „Pod pancerzem”
Czasem myślę czemu
chowamy się w skórze nosorożca
gruba powłoka chroni wnętrze
*
lepiej przywdziać cyniczną maskę
niech nikt nie widzi prawdy
jeszcze ktoś zechce dotknąć
*
skrzywione poczucie humoru
załamaniem na tafli trema
zranić by nie być zranionym
jak na wojnie wrogowie
zmiażdżyć istnienie
nie ważne jak....przetrwać.
(18.04.04r)
13. Na pograniczu
Nie powinnam a jednak uzależniłam się
przeciwciała nie są zbyt skuteczne
może to śmieszne ale pragnę cię mój nałogu
*
pochyleni ku sobie w niewielkiej przestrzeni
ograniczonej ścianami i sufitem
smakowaliśmy drżenie ciszy na pograniczu ust
*
w panierce zwykłych słów
ukrywam swoje ja
może lubisz kruszonkę....
(18.04.04r.)
14. „A może...”
I milczy ten żółty
nie mruga
choć obiecał
i ten drugi też
a może
ukradł im ktoś język
wykręcił mikrofon
zabrał cyferki
mój kod.
(27.04.04r.)
15. „Spotkania z...”
Idziecie roześmiani
żarty
zdziwiony worek na kapcie
patrzy
leżysz roześmiana
kałuża
bez ciebie odleciały skrzydła.
*
Atłasowy blask
sterczące kości
woskowa twarz
nie znałam cię.
*
Wszędzie cię było pełno
z wiarą każdy dzień
warzywa dla ciebie rosły
wdzięczyły się kwiaty
jak kryształ
serce pękło.
*
Tak ślicznie się starzałaś
pełna ciepła
zmarszczki śmiały się do mnie
wsiadając w łódź Charona
zabrałaś laskę.
(19.06.04r.)
16. amatorzy
amatorów na ciało
byłoby nie mało
tylko czy ciało
właśnie tego by chciało
13.12.04.
17. tajemnica
oszronione włosy
strych
dotknij
nikomu niemów nic
kołtuneria
nie uwierzy.
(31.01.04r.)
18. krótkie smagnięcia
ubierz mnie w pętlę
prostując pokręcone dni
*
myślałam paź królowej
rano zerwało mnie krakanie
*
nareszcie dzwonek
miast radości
głuchy żal
*
betonem przyciśnięte
marzenia
24.03.05r.
19. miniaturyzując
niewinny guzik
skojarzenia
zamknięte
rozpięty dzień
wzrok
z aktem w tle
zapięta noc
ramiona
samokrzyżujące
06.06.05r.
20. nie żałuj
na granicy fal
jesteś
błękitno-zieloną myślą
bok oddał ciepło
przytulonej ścianie
sufit wciąż wisi
nie więdną w wazonie kwiaty
koci slalom między
żyję okruchami
sypnij garść
18.10.05r.
21. uparte krople
ogłoszenie
za pewność
oddam płatki stokrotek
i akacjowe listki
*
słyszysz
słowiki płaczą w bzach
tęskniąc
za czułym szeptem
*
moje krematorium
w niepewności
spopielona
opadam na dno
*
zapaść
zapominam języka
milknę
powoli zamykając drzwi
*
zbędna alternatywa
studnia przy boku
niepotrzebne
źródło w lesie
06.05.06r.
22. naga
nie musisz czytać
płyną słowa niepotrzebne
przecież wciąż jestem sobą
niczego więcej nie odkryję
24.09.06r.
23. trzy w jednym
on był bratem
i psubratem
ale także świetnym katem
24.10.06r.
24. i nie opuszczę cię aż do śmierci
jeszcze świt nie otwarł oczu
gdy jak co dnia wciska się
szept tamując przepływ
jestem z tobą
pamiętam
puste lustro płaczem
wykrzywia twarz
11.11.06
25. sensacje bez nagłówków
kret od nowa przekopie
zawalony tunel
mrucząc niezrozumiale
*
latające dywany
bajki
dotknąć nie ma czego
*
ser szwajcarski
mniej dziurawy
od obietnic
czerwiec 2005r.
26. soczewka
ogniskujesz myśli
skupiając rozproszone
zapętlony wczorajszym świtem
zaprzęgnięty w kieracie
nie widzisz końca
żarna przeszłości wciąż pracują
08.09.05r.
27. notka
jest mi niedobrze
na myśl o sobie
w podpisie
rozszlochana wierzba
23.09.05r.
28. błąd
chwyciłam go za stopy
rozwiązałeś przepaskę
bezsilnie rozbijam pustkę
13.02.06r.
29. nic
to było szaleństwo
od początku skazane
więc tonę
takie nic zero
nie ma prawa
powinnam wiedzieć
08.02.06r.
30. trzymając w dłoniach
wyłuskałeś perłę
jak ziarnko grochu
językiem wzburzając ocean
15.03.06r.
31. przodownicy
prześcigając się w formach
w dążeniu do przodu
wytaczają armaty
23.03.06r.
32. w swoim tempie
stanąć na starcie
nie dla mnie
smak zwycięstwa
23.03.06r.
33. patrząc w oczy
nie potrafię pływać
podniebne ewolucje
nie dla mnie
nieposłuszne stopy
grzęzną
pora na sen
23.03.06r.
34. czy to czar
dobranoc maleńka
niby nic
rozśpiewały się słowiki
02.04.06r.
35. getsemane
nie tu
nie teraz
nie z tobą
choćbym trzykrotnie wyznała
samotny piję kielich
07.04.06r.
36. zakładka
wrześniowo zawirowało
między dni wkładasz
czasem dotykając ustami
07.04.06r.
37. orchidea
trącona językiem
kroplą miodu
spada do ust
07.04.06r.
38. wrzeciono
z pomocą języka
nawijasz przędzę chwil
na szpule pustych dni
16.04.06r.
39. nawrócenie
poranne dzwony
raz do roku
pokaz dla sąsiadów
16.04.06r.
40. beznadzieja
w kwitnących ogrodach
z pustymi dłońmi
czeka na charona
19.04.06r.
41. uśmiech
zaraźliwie wesoły
nietrwały
gaśnie szybciej niż zapałka
19.04.06r.
42. przez chwilę
byłam
oazą na twej drodze
dziś
rzadko idziesz z karawaną
20.04.06r.
43. nie jestem niedowiarkiem
a jednak
wbrew całej logice
czekam niecierpliwie
na kilka słów
potwierdzenia
23.04.06r.
44. tak łatwo
kilka zielonych słów
niby uśmiech
zadowolenie bliższych i dalszych
wewnątrz czerniak
27.04.06r.
45. w oddali
w wirze zajęć
swoich i nie
zapominasz
01.05.06r.
46. bez ciebie
jakieś filmy
na kolanach
mruczy kotka
cisza
mrozi krew
01.05.06r.
47. przeterminowana
nie jestem remedium
los zmienił datę ważności
08.05.06r.
48. atrofia
w każdym przypadku
odsuwana na dalszy plan
chora na niepamięć
niknie bezgłośnie
08.05.06r.
49. beznamiętnie
nie ma entuzjazmu
zgoda
skoro musi świecić
09.05.06r.
50. bez pamięci
ukryta pośród kartek
unieważniona
szuka okruchów
12.05.06r.
51. nocą
osamotniony sen
plecie drabinę z gwiazd
nie śpij zbyt mocno
15.05.06r.
52. okaleczony
okradziony z ram
bez osłony
płowieje barwny obraz
16.05.06r.
53. bez zaufania
nie dowierzam intuicji
przespała
zamknięte rozjazdy
trudno zebrać atomy
19.05.06r.
54. świt
otwiera bólem oczy
zimne prześcieradło
bez jednej zmarszczki
na czerwonym morzu
sztorm
02.06.06r.
55. wisienka
na torcie leżała apetyczna
zda się
nie oderwiesz wzroku
najczęściej zapomniana
na talerzu
z boku
04.06.06r.
56. egoistycznie
nieważne co było
dziś
stwórzmy nasz eden
09.06.06r.
57. jestem
poduszeczką na szpilki
bez obawy
to już nie boli
10.06.06r.
58. zawał
nie zatańczy zgaszony
cieniem na ścianie
odchodzą słowa
martwica
17.06.06r.
59. moja...
jak krucha tęcza
nim spadło ziarenko
rozmyła się
bez rocznicowo
22.06.06r.
60. oczko
kto wygrywa los
zero widoków
czy dwadzieścia dwa
24.06.06r.
61. wyrwać korzeń po korzeniu
zdusić nim wyda pierwszy krzyk
tu nie miejsce ani czas
na sentymenty
rwie się to skręcić kark
jej los jest wszak przeklęty
30.06.06r.
62. zatruta studnia
odejść
dokąd
brak skrzydeł obola
zawalidroga
gdzie jest ta
woda
08.07.05r.
63. żaba
w pustosłowiu zaklęta
jak pragną monarchowie
nie można jej pamiętać
tak jak mrugnięcia powiek
09.07.06r.
64. tęsknota
dobrze gdy uwiera
gorzej
gdy i ona umiera
15.07.06r.
65. brak fatamorgany
jutro skończone wczoraj
dzisiaj rzeźbi piaskowa burza
wilczego wiatru słucham
nikt mnie nie schowa
17.07.06r.
66. prześladując siebie
życiowy nieudacznik
tworzy bezrękie dni
w zimnej pustce nocy
30.08.06r.
67. mam dość
niechby się wreszcie zwaliło
grzebiąc raz na zawsze
ale nie
prościej zaciskać pętlę
powracających głuchym echem słów
05.09.06r.
68. zaniedbanie
na zmęczonej granicy
zapomniane słowo
drzewem opuszczenia
wyblakła kobieta
wpatrzona
w bezbarwne odbicie
07.11.06r.
69. tryptyk do wyboru
niepotrzebny makijaż
kiedy jestem
niczyja
*
moja nadzieja
grzeszna kurtyzana
wciąż pokazuje tyły
*
ciągle wisi u szyi
idę
na dno
23.11.06r.
70. zazdrość
patrząc
na nie swoich gości
wykrzywia lustro
03.12.06r.
71. niepotrzebny zakup
sex bielizna
piękna na reklamach
gdy kładziesz się
i wstajesz sama
07.12.06r.
72. choćbyś
ubrała najpiękniejszą bieliznę
w lustrze na ścianie
i tak jesteś sama
07.12.06r.
73. sterowana
przywiążcie sznureczki
drewniany krzyżakiem
wykonam każde polecenie
18.02.07r.
74. zaproszenie
czerp ze mnie
rzekła studnia
kołysząc mułem
jestem bez dna
24.02.07r.
75. przez dziurkę od klucza
moja dłoń twoją
wędruje zakolami
wypieszczając kształty
wiruje garncarskie koło
w srebrnej smudze
drży szept
06.04.07r.
76. schody
na etapie zająca
każda myśl problemem
jednym z tysiąca
maj 2007r.
77. brajlem
otwierasz jak księgę
za każdym razem
czytając zachłannie
to ten to ten rozdział
24.06.07r.
78. gdy gasły latarnie
w metrykę dnia
ornamentem dłoni
zapisywaliśmy
imiona
10.08.07r.
79. rodzina i nie tylko
*
najmłodsza z rodzeństwa
przeszkadzała
nastolatki mają tyle zajęć
*
tato
przychodząc od przypadku do przypadku
potęgował braki
pogłębiając studnię głodu
*
kobieta polka
opoka rodziny
zaprzątnięta utrzymaniem
w pozostałych chwilach
igłą odsuwała dziecięcą natarczywość
*
zdawało się pokochał
wyobrażenie
nie dostrzegając braku skrzydeł
jak Syzyf
wdeptywał w grząskie bagno
pan na włościach
*
bardziej wyrafinowani
zapomnieli o żołnierzykach
i jeszcze o czymś
ciskając szyderstwami
w żywą tarczę
*
mówią że kobieca logika
jest pokrętna
skoro w kaftanie ręce są z tyłu
przekręćmy głowę
może nie hydra
ale i tak żadna strata
13/14.09.07r.
80. lawa (brak daty powstania)
skok
chodnik jest taki
zimny
zgubiłam skrzydła
*
niezależnie od wieku
tu zdrada tam rogacze
zawsze
ktoś gdzieś płacze
*
bez życia
nie ma
wyciekło z naiwną
na przytulone jutro
*
wczoraj dzisiaj jutro
wyśmiany cień w kącie
niezauważalna
mgła nad polami
*
dobrowolnie
osaczyłam siebie
myślami
pokonując kilometry
tłukłam ożebrowanie
*
kiedyś trzeba być sobą
na życzenie
próbowałam kilka dni
napisać roziskrzony
*
zapłacisz samotnością
jeśli ci zależy
kamufluj
miłość też podbija cenę
*
niepotrzebne łzy
bielą zasugerowana
odłożyłam pióro
ludzie chcą się uśmiechać
*
kaleka
przehartowana bez przeciwciał
przyjmie ciosy by zatonąć
w kropli krwi
81. pokrętnie
wszystko jest proste
a niech to szlag
jak ten świński ogonek
albo szpagat w kieszeni
złapać dym w garść
mgłą otulając wczoraj
pozszywać chmury
*
przy okazji
słoń wśród porcelany
delikatniejszy
od słów rzuconych
mimochodem
*
brak wyważenia
jedno słowo za wiele
nicuje poglądy
jedno słowo za mało
w ślepym zaułku ginie
*
nie zapomnij
rano
latawca uśmiechu
*
wieczorami
klangor żurawi
wypełnia zamiast
*
zbyt prostolinijna
wyrzuć palce
to one mówią
*
puste pola
zaorane rżysko
krzyczą kruczą tęsknotą
*
masz dość
zamknij
już wychodzę
06.10.05r.
82. niezawodny sposób
marudna nudna
flaki z olejem
to proste
wsadź palce
06.10.05r.
83. sensacje bez nagłówków
kret od nowa przekopie
zawalony tunel
mrucząc niezrozumiale
*
latające dywany
bajki
dotknąć nie ma czego
*
ser szwajcarski
mniej dziurawy
od obietnic
czerwiec 2005r.
84. bez problemu
grać
to żadna sztuka
zakopać siebie
06.10.05r.
85. notka
jest mi niedobrze
na myśl o sobie
w podpisie
rozszlochana wierzba
23.09.05r.
86. poza układem
nie dając się przyciąć
według szablonu
wzgardzona szypszyna
oswaja miedze