POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » DZIAŁY AUTORSKIE » Utwory zebrane » Amandalea » Miniaturki
Miniaturki
Autor Wiadomość
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 64
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2007-10-21, 18:10   Miniaturki

1. bez języka

Wzięłam do ręki
słownik wyrazów
całkiem - obcych

uderzył mnie
ciężarem
przysiadłam

księżycowe słowa
obsiadły jak mrówki
ugryzłam się w język.

(30.01.04r.)


2. niepotrzebna

Odwieszę się na haku
lalką na łańcuchu
poczekam
aż przestanie wiać.

(30.01.04r.)


3. lotta

Skamieniały wzrok
nie rozpali wnętrza
zapałki nie potrzebne
pora spać.

(31.01.04r.)


4. rezygnacja

Sprezentuj mi kamień
jak kociakowi
nie będę się broniła
skacząc w życie
po życiu.

(31.01.04r.)


5. echo

Przenikliwy ból
pustoszy wnętrze
zamiera szept
co zrobiłaś


6. strzała

Znowu jątrzy
niczego tu nie ma
włożę do wrzątku
rozszerzonymi porami
zatruta wypłynęła.


7.Małe co nieco

*
trzymaj mocno psy uczuć
spuszczenie z łańcucha
to zbyt wielki luksus
*
zakręciłam zawór
bezpieczeństwa
czy wybuchnie
*
twoje myśli zbyt daleko
mróz ściął kwiaty
*
wyszłam marzeniom naprzeciw
zbyt szybko
jeszcze ich tam nie było
*
wiatr śniegiem w oczy
przemiły świat
nie widzę
*
trudno unieść ciężar
nie swoich win
scedowanych bezapelacyjnie

(19.02.04r.)


8. Drobiazgi

Ze strachu przed odrzuceniem
porzucasz nie patrząc
altruistyczny egoista
*
Nigdy nie kłamię
powiedział wiatr
znikając bez słowa
*
Sierpień jest dobrym miesiącem
na victory
życie po życiu
tylko
co robi ten klucz na stole
*
Patrzą milczący świadkowie
obiecuje kartka napiszę
kiedy w domyśle

*
Nikt nie czeka w pustym
śpi znudzony kot
straciłam czucie
zgubiłam wzrok

(10.03.04r.)


9. „Małe nic”

to nie prawda że łzy są słone
twarde jak kamień
kaleczą twarz ostrymi krawędziami
*
jesteś piękna
nie dla mnie
ranią
komplementem
*
promyk nadziei
zimną skrą
milcząc
zasłaniasz oczy
*
gdyby można było przeszczepić
wiarę chęć walki
oddałabym prawo-lewą komorę

otulając się koronką pajęczyny
ostatnią kroplę
złożyłabym w sanktuarium ust.

(30.03.04r.)


10. „Okruch myśli”

Pośliznęłam się na rozlanym szampanie
w noc bezpańskich psów i ławek
zderzając się z cieniem w płaszczu
*
w prezencie na dzień kobiet
odebrałeś słowa
pisane z zażenowaniem
*
obdarowując solenizantkę
wsypałeś ostre kryształki soli
w otwarte przedsionkiem komory
*
tnąc ciszę ostrym pejczem niemego wyrzutu
zarzuciłeś ciężar winy na zdumione barki
podpierając się wietrzną laską
*
odchodzisz coraz dalej z każdym ziarenkiem
naszej rozbitej klepsydry
nie chcesz odrestaurować pękniętego gzymsu
*
opadły bezsilne dłonie
zeschniętym liściem
wycieka przesączona tobą krew
znacząc opustoszałe ścieżki marzeń
*
zasłonię przemęczoną tęsknotą siatkówkę
wystawię popękane naczynka
może przystanie wędrowny Samarytanin
*
śmieszne niepotrzebne nikomu drżenie
śpi snem sprawiedliwych
mimo oskarżenia o nienasycenie

(01.04.04.r)


11. „Dziwadło”

Dziwne to miejsce
pełne witraży
nieudolną ręką wykonanych
*
słoń w składzie porcelany
okuty but
rozdeptał okruch szklany
*
kto dziś liczy się z kimś
czubek nosa
na głowie korona

(17.04.04r.)


12. „Pod pancerzem”

Czasem myślę czemu
chowamy się w skórze nosorożca
gruba powłoka chroni wnętrze
*
lepiej przywdziać cyniczną maskę
niech nikt nie widzi prawdy
jeszcze ktoś zechce dotknąć
*
skrzywione poczucie humoru
załamaniem na tafli trema
zranić by nie być zranionym

jak na wojnie wrogowie
zmiażdżyć istnienie
nie ważne jak....przetrwać.

(18.04.04r)


13. Na pograniczu

Nie powinnam a jednak uzależniłam się
przeciwciała nie są zbyt skuteczne
może to śmieszne ale pragnę cię mój nałogu
*
pochyleni ku sobie w niewielkiej przestrzeni
ograniczonej ścianami i sufitem
smakowaliśmy drżenie ciszy na pograniczu ust
*
w panierce zwykłych słów
ukrywam swoje ja
może lubisz kruszonkę....

(18.04.04r.)


14. „A może...”

I milczy ten żółty
nie mruga
choć obiecał

i ten drugi też
a może
ukradł im ktoś język

wykręcił mikrofon
zabrał cyferki
mój kod.

(27.04.04r.)


15. „Spotkania z...”

Idziecie roześmiani
żarty
zdziwiony worek na kapcie
patrzy
leżysz roześmiana
kałuża
bez ciebie odleciały skrzydła.
*
Atłasowy blask
sterczące kości
woskowa twarz
nie znałam cię.
*
Wszędzie cię było pełno
z wiarą każdy dzień
warzywa dla ciebie rosły
wdzięczyły się kwiaty
jak kryształ
serce pękło.
*
Tak ślicznie się starzałaś
pełna ciepła
zmarszczki śmiały się do mnie
wsiadając w łódź Charona
zabrałaś laskę.

(19.06.04r.)


16. amatorzy

amatorów na ciało
byłoby nie mało
tylko czy ciało
właśnie tego by chciało

13.12.04.


17. tajemnica

oszronione włosy
strych
dotknij
nikomu niemów nic
kołtuneria
nie uwierzy.

(31.01.04r.)


18. krótkie smagnięcia

ubierz mnie w pętlę
prostując pokręcone dni
*
myślałam paź królowej
rano zerwało mnie krakanie
*
nareszcie dzwonek
miast radości
głuchy żal
*
betonem przyciśnięte
marzenia

24.03.05r.


19. miniaturyzując

niewinny guzik
skojarzenia
zamknięte

rozpięty dzień
wzrok
z aktem w tle

zapięta noc
ramiona
samokrzyżujące

06.06.05r.


20. nie żałuj

na granicy fal
jesteś
błękitno-zieloną myślą

bok oddał ciepło
przytulonej ścianie
sufit wciąż wisi

nie więdną w wazonie kwiaty
koci slalom między
żyję okruchami

sypnij garść

18.10.05r.


21. uparte krople

ogłoszenie

za pewność
oddam płatki stokrotek
i akacjowe listki
*
słyszysz

słowiki płaczą w bzach
tęskniąc
za czułym szeptem
*
moje krematorium

w niepewności
spopielona
opadam na dno
*
zapaść

zapominam języka
milknę
powoli zamykając drzwi
*
zbędna alternatywa

studnia przy boku
niepotrzebne
źródło w lesie

06.05.06r.


22. naga

nie musisz czytać
płyną słowa niepotrzebne
przecież wciąż jestem sobą
niczego więcej nie odkryję

24.09.06r.


23. trzy w jednym

on był bratem
i psubratem

ale także świetnym katem

24.10.06r.


24. i nie opuszczę cię aż do śmierci

jeszcze świt nie otwarł oczu
gdy jak co dnia wciska się
szept tamując przepływ

jestem z tobą
pamiętam

puste lustro płaczem
wykrzywia twarz

11.11.06


25. sensacje bez nagłówków

kret od nowa przekopie
zawalony tunel
mrucząc niezrozumiale
*
latające dywany
bajki
dotknąć nie ma czego
*
ser szwajcarski
mniej dziurawy
od obietnic

czerwiec 2005r.


26. soczewka

ogniskujesz myśli
skupiając rozproszone
zapętlony wczorajszym świtem

zaprzęgnięty w kieracie
nie widzisz końca
żarna przeszłości wciąż pracują

08.09.05r.


27. notka

jest mi niedobrze
na myśl o sobie
w podpisie
rozszlochana wierzba

23.09.05r.


28. błąd

chwyciłam go za stopy
rozwiązałeś przepaskę
bezsilnie rozbijam pustkę

13.02.06r.


29. nic

to było szaleństwo
od początku skazane
więc tonę

takie nic zero
nie ma prawa
powinnam wiedzieć

08.02.06r.


30. trzymając w dłoniach

wyłuskałeś perłę
jak ziarnko grochu
językiem wzburzając ocean

15.03.06r.


31. przodownicy

prześcigając się w formach
w dążeniu do przodu
wytaczają armaty

23.03.06r.


32. w swoim tempie

stanąć na starcie
nie dla mnie
smak zwycięstwa

23.03.06r.


33. patrząc w oczy

nie potrafię pływać
podniebne ewolucje
nie dla mnie

nieposłuszne stopy
grzęzną
pora na sen

23.03.06r.


34. czy to czar

dobranoc maleńka
niby nic
rozśpiewały się słowiki

02.04.06r.


35. getsemane

nie tu
nie teraz
nie z tobą

choćbym trzykrotnie wyznała
samotny piję kielich

07.04.06r.


36. zakładka

wrześniowo zawirowało
między dni wkładasz
czasem dotykając ustami

07.04.06r.


37. orchidea

trącona językiem
kroplą miodu
spada do ust

07.04.06r.


38. wrzeciono

z pomocą języka
nawijasz przędzę chwil
na szpule pustych dni

16.04.06r.


39. nawrócenie

poranne dzwony
raz do roku
pokaz dla sąsiadów

16.04.06r.


40. beznadzieja

w kwitnących ogrodach
z pustymi dłońmi
czeka na charona

19.04.06r.


41. uśmiech

zaraźliwie wesoły
nietrwały
gaśnie szybciej niż zapałka

19.04.06r.


42. przez chwilę

byłam
oazą na twej drodze
dziś
rzadko idziesz z karawaną

20.04.06r.


43. nie jestem niedowiarkiem

a jednak

wbrew całej logice
czekam niecierpliwie
na kilka słów
potwierdzenia

23.04.06r.


44. tak łatwo

kilka zielonych słów
niby uśmiech
zadowolenie bliższych i dalszych

wewnątrz czerniak

27.04.06r.


45. w oddali

w wirze zajęć
swoich i nie

zapominasz

01.05.06r.


46. bez ciebie

jakieś filmy
na kolanach
mruczy kotka
cisza
mrozi krew

01.05.06r.


47. przeterminowana

nie jestem remedium
los zmienił datę ważności

08.05.06r.


48. atrofia

w każdym przypadku
odsuwana na dalszy plan
chora na niepamięć
niknie bezgłośnie

08.05.06r.


49. beznamiętnie

nie ma entuzjazmu
zgoda
skoro musi świecić

09.05.06r.


50. bez pamięci

ukryta pośród kartek
unieważniona
szuka okruchów

12.05.06r.


51. nocą

osamotniony sen
plecie drabinę z gwiazd
nie śpij zbyt mocno

15.05.06r.


52. okaleczony

okradziony z ram
bez osłony
płowieje barwny obraz

16.05.06r.


53. bez zaufania

nie dowierzam intuicji
przespała
zamknięte rozjazdy

trudno zebrać atomy

19.05.06r.


54. świt

otwiera bólem oczy
zimne prześcieradło
bez jednej zmarszczki

na czerwonym morzu
sztorm

02.06.06r.


55. wisienka

na torcie leżała apetyczna
zda się
nie oderwiesz wzroku

najczęściej zapomniana
na talerzu
z boku

04.06.06r.


56. egoistycznie

nieważne co było
dziś
stwórzmy nasz eden

09.06.06r.


57. jestem

poduszeczką na szpilki
bez obawy
to już nie boli

10.06.06r.


58. zawał

nie zatańczy zgaszony
cieniem na ścianie
odchodzą słowa

martwica

17.06.06r.


59. moja...

jak krucha tęcza
nim spadło ziarenko
rozmyła się
bez rocznicowo

22.06.06r.


60. oczko

kto wygrywa los
zero widoków
czy dwadzieścia dwa

24.06.06r.


61. wyrwać korzeń po korzeniu

zdusić nim wyda pierwszy krzyk
tu nie miejsce ani czas
na sentymenty
rwie się to skręcić kark
jej los jest wszak przeklęty

30.06.06r.


62. zatruta studnia

odejść
dokąd
brak skrzydeł obola

zawalidroga
gdzie jest ta
woda

08.07.05r.


63. żaba

w pustosłowiu zaklęta
jak pragną monarchowie
nie można jej pamiętać
tak jak mrugnięcia powiek

09.07.06r.


64. tęsknota

dobrze gdy uwiera
gorzej
gdy i ona umiera

15.07.06r.


65. brak fatamorgany

jutro skończone wczoraj
dzisiaj rzeźbi piaskowa burza
wilczego wiatru słucham
nikt mnie nie schowa

17.07.06r.


66. prześladując siebie

życiowy nieudacznik
tworzy bezrękie dni
w zimnej pustce nocy

30.08.06r.


67. mam dość

niechby się wreszcie zwaliło
grzebiąc raz na zawsze
ale nie
prościej zaciskać pętlę
powracających głuchym echem słów

05.09.06r.


68. zaniedbanie

na zmęczonej granicy
zapomniane słowo
drzewem opuszczenia

wyblakła kobieta
wpatrzona
w bezbarwne odbicie

07.11.06r.


69. tryptyk do wyboru

niepotrzebny makijaż
kiedy jestem
niczyja

*
moja nadzieja
grzeszna kurtyzana
wciąż pokazuje tyły

*
ciągle wisi u szyi
idę
na dno

23.11.06r.


70. zazdrość

patrząc
na nie swoich gości
wykrzywia lustro

03.12.06r.


71. niepotrzebny zakup

sex bielizna
piękna na reklamach
gdy kładziesz się
i wstajesz sama

07.12.06r.


72. choćbyś

ubrała najpiękniejszą bieliznę
w lustrze na ścianie
i tak jesteś sama

07.12.06r.


73. sterowana

przywiążcie sznureczki
drewniany krzyżakiem
wykonam każde polecenie

18.02.07r.


74. zaproszenie

czerp ze mnie
rzekła studnia
kołysząc mułem

jestem bez dna

24.02.07r.


75. przez dziurkę od klucza

moja dłoń twoją
wędruje zakolami
wypieszczając kształty

wiruje garncarskie koło

w srebrnej smudze
drży szept

06.04.07r.


76. schody

na etapie zająca
każda myśl problemem
jednym z tysiąca

maj 2007r.


77. brajlem

otwierasz jak księgę
za każdym razem
czytając zachłannie
to ten to ten rozdział

24.06.07r.


78. gdy gasły latarnie

w metrykę dnia
ornamentem dłoni
zapisywaliśmy
imiona

10.08.07r.


79. rodzina i nie tylko
*
najmłodsza z rodzeństwa
przeszkadzała
nastolatki mają tyle zajęć
*
tato

przychodząc od przypadku do przypadku
potęgował braki
pogłębiając studnię głodu
*
kobieta polka
opoka rodziny
zaprzątnięta utrzymaniem
w pozostałych chwilach
igłą odsuwała dziecięcą natarczywość
*
zdawało się pokochał
wyobrażenie
nie dostrzegając braku skrzydeł
jak Syzyf
wdeptywał w grząskie bagno

pan na włościach
*
bardziej wyrafinowani
zapomnieli o żołnierzykach
i jeszcze o czymś
ciskając szyderstwami
w żywą tarczę
*
mówią że kobieca logika
jest pokrętna
skoro w kaftanie ręce są z tyłu
przekręćmy głowę

może nie hydra
ale i tak żadna strata

13/14.09.07r.


80. lawa (brak daty powstania)

skok

chodnik jest taki
zimny
zgubiłam skrzydła
*
niezależnie od wieku

tu zdrada tam rogacze
zawsze
ktoś gdzieś płacze
*
bez życia

nie ma
wyciekło z naiwną
na przytulone jutro
*
wczoraj dzisiaj jutro

wyśmiany cień w kącie
niezauważalna
mgła nad polami
*
dobrowolnie

osaczyłam siebie
myślami
pokonując kilometry
tłukłam ożebrowanie
*
kiedyś trzeba być sobą

na życzenie
próbowałam kilka dni
napisać roziskrzony
*
zapłacisz samotnością

jeśli ci zależy
kamufluj
miłość też podbija cenę
*
niepotrzebne łzy

bielą zasugerowana
odłożyłam pióro
ludzie chcą się uśmiechać
*
kaleka

przehartowana bez przeciwciał
przyjmie ciosy by zatonąć
w kropli krwi


81. pokrętnie

wszystko jest proste
a niech to szlag
jak ten świński ogonek
albo szpagat w kieszeni

złapać dym w garść
mgłą otulając wczoraj
pozszywać chmury
*
przy okazji

słoń wśród porcelany
delikatniejszy
od słów rzuconych
mimochodem
*
brak wyważenia

jedno słowo za wiele
nicuje poglądy
jedno słowo za mało
w ślepym zaułku ginie
*
nie zapomnij
rano
latawca uśmiechu
*
wieczorami
klangor żurawi
wypełnia zamiast
*
zbyt prostolinijna
wyrzuć palce
to one mówią
*
puste pola
zaorane rżysko
krzyczą kruczą tęsknotą
*
masz dość
zamknij
już wychodzę

06.10.05r.


82. niezawodny sposób

marudna nudna
flaki z olejem
to proste
wsadź palce

06.10.05r.


83. sensacje bez nagłówków

kret od nowa przekopie
zawalony tunel
mrucząc niezrozumiale
*
latające dywany
bajki
dotknąć nie ma czego
*
ser szwajcarski
mniej dziurawy
od obietnic

czerwiec 2005r.


84. bez problemu

grać
to żadna sztuka
zakopać siebie

06.10.05r.


85. notka

jest mi niedobrze
na myśl o sobie
w podpisie
rozszlochana wierzba

23.09.05r.


86. poza układem

nie dając się przyciąć
według szablonu
wzgardzona szypszyna
oswaja miedze

27.08.07r.


87. zależność

garb znajomego
nie przysłania

zawsze dostrzeżesz
człowieka

08.09.07r.


88. w zapamiętaniu

emocje w kagańcu
sięgasz szczytu
przekonany

to wreszcie ja

16.10.07r.
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15295
Wysłany: 2007-10-23, 22:45   

czytałem , ale nie wszystkie
wrócę
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 64
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2007-10-24, 08:42   

Dziękuję, że zajrzałeś :) ...troszkę tego tu jest ;) więc nie dziwota że nie wszystkie udało się przeczytać :P ale i "jakość" ich jest też różna.
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Marcin 

Wiek: 49
Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 4610
Skąd: Lubin
Wysłany: 2008-06-16, 20:04   

A mi się udało wszystkie przeczytać i to dopiero początek, bo zamierzam zagłębić się także w pozostałe serie wierszy.
Smakowitości dla oczu i ducha :)
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 64
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2008-06-16, 20:20   

Marcin Dydyna napisał/a:
A mi się udało wszystkie przeczytać

Jesteś dzielny Marcinie ;)
Dziękuję :zawstydzony:
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » DZIAŁY AUTORSKIE » Utwory zebrane » Amandalea » Miniaturki


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo