wcale nie taka sobie, ale na coś wreszcie trzeba się zdecydować, a przynajmniej nie można do jednego i tego samego ciągle wracać, no i co jak co, ale wiersz wcale nie musu być taki idealny (żeby nawet przysłowiowa mucha nie siadała)
_________________ Pewnie niemota, może nieograniczony.
na coś wreszcie trzeba się zdecydować, a przynajmniej nie można do jednego i tego samego ciągle wracać - w pewnym sensie masz rację
ale właśnie często wracam
czasem jestem zadowolona z tego co napisałam a czasem mnie wszystko irytuje bo zdarza się że wiersz który uznałam już za zamknięty otwiera się na nowo i sam się prosi o metamorfozę
nie mogę wtedy tego zostawić
zdarza się nawet że jeden staje się częścią drugiego
albo np z 15 wersów zostaje kilka
takie to u mnie zagmatwane
ale cóż może nie tylko u mnie
ja to nawet tak mam, że za bardzo nie mogę czytać swoich wierszy, bo bez mała za każdym razem, z każdym czytaniem bym coś pozmieniał, 'ulepszył'. tylko że w końcu takie zmiany, już tylko wychodzą na gorsze. pozdrawiam
_________________ Pewnie niemota, może nieograniczony.