Pamiętasz jeszcze tamte wieczory,
nocne rozmowy, życzliwe twarze
przywoływane z odległych marzeń?
Zostali ludzie życiem znękani
w miasteczku małym, cichym, spokojnym
- Rypinem dawno kiedyś nazwanym.
Pamiętasz wstążkę leniwej rzeki,
koryto gęstym pokrytej mułem?
Gasnące słońce pieściło łany,
zupełnie jakby człowiek kochany,
życiem zmęczone, mrużąc powieki
dotknął cię ręką ciepło i czule.
Pamiętasz starą wieżę kościoła?
W pobliżu nową po latach mamy.
Patrzyła w niebo z dumą wysoko.
Często zbierała spłakane myśli,
skryte rzęsami w progu bramy,
dając nadziei ostatnie słowo.
Pamiętasz mleczny opodal rogu,
gdzie na pierogi i bułki z serem
biegliśmy młodzi, pełni wigoru,
z wiatrem we włosach i roześmiani,
zakopać psoty pod starym drzewem
w naszej kryjówce ślad przed gapiami?
Pamiętasz jeszcze?
Ja tego nie wiem.
pamiętasz jeszcze tamte wieczory
nocne rozmowy życzliwe twarze
przywoływane z odległych marzeń
zostali ludzie życiem znękani
w miasteczku małym cichym spokojnym
Rypinem dawno kiedyś nazwanym
pamiętasz wstążkę leniwej rzeki
koryto gęstym pokrytej mułem
gasnące słońce pieściło łany
zupełnie jakby człowiek kochany
życiem zmęczone mrużąc powieki
dotknął cię ręką ciepło i czule
pamiętasz starą wieżę kościoła
w pobliżu nową po latach mamy
patrzyła w niebo z dumą wysoko
często zbierała spłakane myśli
skryte rzęsami u progu bramy
dając nadziei ostatnie słowo
pamiętasz mleczny opodal rogu
gdzie na pierogi i bułki z serem
biegliśmy młodzi pełni wigoru
z wiatrem we włosach i roześmiani
zakopać psoty pod starym drzewem
w naszej kryjówce ślad przed gapiami
pamiętasz jeszcze
ja tego nie wiem
Ninuś skoro nie masz w całym wierszu interpunkcji, to wg mnie należałoby usunąć również wielokropek i tytuł z małej litery. Co do Rypina, to na razie sama nie wiem i mam z tym problem ale wiem, że niektórzy mimo tego, że nie stosują interpunkcji, to początki zdań "akcentują" dużą literą i w tym momencie Rypin nie będzie kuł w oczy . Ale tytuł wtedy też będzie z dużej litery.
A tak w ogóle to wiersz mi się podoba i nasuwa na myśl jakąś piosenkę ale nie mogę skojarzyć jaką . Lubię wspomnieniowe wiersze
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Dzięki Li...nie wiem skąd mi ten wielokropek
szybko się pozbyłam, wywaliłam.
Nazwa miasta musi zostać z dużej
Co do interpunkcji Masz rację - nie stosuję jej od dawna!
To, że ktoś pierwsze litery w wersach pisze z dużej litery to z reguły "zasługa WORD'A
Tym razem poproszę WAS o rady i opinie co do...wykonania!
A może Ktoś zająłby się interpunkcją?
SZCZERE do bólu!
Jak chodzi o interpunkcję to powstawiałem wedle własnego odbioru, przy założeniu, że wers:
życiem zmęczone, mrużąc powieki
oznacza nic innego jak:
życiem zmęczony, mrużąc powieki.(*)
Kawałek nieba z moich stron
Pamiętasz jeszcze tamte wieczory,
nocne rozmowy, życzliwe twarze
przywoływane z odległych marzeń?
Zostali ludzie życiem znękani
w miasteczku małym, cichym, spokojnym
- Rypinem dawno kiedyś nazwanym.
Pamiętasz wstążkę leniwej rzeki,
koryto gęstym pokrytej mułem?
Gasnące słońce pieściło łany,
zupełnie jakby człowiek kochany,
życiem zmęczony, mrużąc powieki
dotknął cię ręką ciepło i czule.
Pamiętasz starą wieżę kościoła?
W pobliżu nową po latach mamy.
Patrzyła w niebo z dumą wysoko.
Często zbierała spłakane myśli,
skryte rzęsami w progu bramy,
dając nadziei ostatnie słowo.
Pamiętasz mleczny bar na rogu,
gdzie na pierogi i bułki z serem
biegliśmy młodzi, pełni wigoru,
wiatrem we włosach roześmiani,
zakopać psoty gdzieś pod drzewem
w naszej kryjówce przed gapiami?
Pamiętasz jeszcze,
bo ja nie wiem?
Co do rytmu i płynności to lepiej chyba Leszek powie, ale zgubił mi się w wersie skryte rzęsami w progu bramy i chyba pogubił się w ostatniej strofie (nie licząc ostatnich wersów pisanych kursywą).
(*)
Gasnące słońce pieściło łany,
zupełnie jakby człowiek kochany,
życiem zmęczone, mrużąc powieki
dotknął cię ręką ciepło i czule.
Bardziej pasowałoby mi tutaj - życiem zmęczony (człowiek), bo jeśli słońce - dość daleko od siebie i trochę pomieszane: najpierw czytamy o słońcu, w kolejnym wersie o człowieku, a w następnym pół - o słońcu, pół - o człowieku: życiem zmęczone, mrużąc powieki (co właśnie nie bardzo mi pasuje) i w ostatnim wersie znowu o człowieku
Ale co napisać? Interpunkcję napisałem i "życiem zmęczony" też Chodzi o ten rytm? Pomyślę, ale dzisiaj już nie dam rady, bo widzę dwa monitory (a przeca mam jeden)
Ninoczko Twój wiersz to wiersz sylabiczny napisany tzw dziesiątką ze średniówką po piątej sylabie. Ostępstwa od tej formy, a jest ich kilka, powodują zachwiania rytmiczne.
skryte rzęsami w progu bramy, --------> skryte rzęsami u progu bramy,
Pamiętasz mleczny bar na rogu, ------> Pamiętasz mleczny opodal rogu,
wiatrem we włosach roześmiani, -------> z wiatrem we włosach i roześmiani,
zakopać psoty gdzieś pod drzewem ---> zakopać psoty kędyś pod drzewem
w naszej kryjówce przed gapiami? -----> w naszej kryjówce ślad przed gapiami
bo ja nie wiem? -------------------------> ja tego nie wiem
Z prawej strony podałem na szybko wprowadzone poprawki, ale traktuj je jako kierunek zmian, a nie jako ostateczne zmiany.
pomyślę nad zastosowaniem interpunkcji, bo przywykłam jej nie używać.
Przepraszam, że pytam, ale po co więc prosiłaś o nią? Czy to ja coś źle zrozumiałem:
Nina napisał/a:
A może Ktoś zająłby się interpunkcją?
?
Marcinie, podpowiadała mi tak LI - ale...nie wiem - czy użyć, czy nie
Nie nerwujsa może jeszcze skorzystam z podpowiedzi. Zauważ, że poprawki nanosiłam nocą!