Wysłany: 2020-12-22, 20:42 Starsza pani po dwusetce (zdjęcie zdjęcia)
DSC07851 2.JPG
Plik ściągnięto 17 raz(y) 190,74 KB
_________________ Kiedyś, spotykając kogoś, zastanawiałam się, czy dana osoba mnie lubi, a teraz w tej samej sytuacji, zastanawiam się, czy to ja lubię tę osobę.
Tytuł przekombinowałam. Ta fotografia jest stylizowana na starą.
Takie kreacje to jednak nie czasy dziewiętnastego wieku, a początki dwudziestego wieku czyli około 1900 - 1910 roku.
Pozdrawiam
_________________ Kiedyś, spotykając kogoś, zastanawiałam się, czy dana osoba mnie lubi, a teraz w tej samej sytuacji, zastanawiam się, czy to ja lubię tę osobę.
Za pierwszego fotografa świata uważa się pochodzącego z Francji Josepha Nicéphore Niépce, jednakże podwaliny pod samą sztukę fotografii zostały położone dużo wcześniej, bo już na przełomie X i XI wieku. To właśnie w tych czasach działał Ibn al-Hajsam, pochodzący z Mezopotamii fizyk, który stworzył matematyczne podstawy optyki. To właśnie jemu przypisuje się wynalazek camera obscura, oparty na rozważaniach greckich filozofów działających około V wieku przed Chrystusem.
_________________ Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.
Kiedyś, jak to buntowniczka i idealistka postanowiłam skrytykować pewien tekst. Tekst był raczej nie tyle szkodliwy, co po prostu głupi i obleśny, mogący wzbudzić znaczący niesmak u osób nieco wrażliwszych, u mnie wzbudził ewidentnie. Jako idealistka zaangażowałam się w spór o wspomniany tekst, poświęciwszy dla swoich ideałów wtedy całkiem niezłą pozycję na tym forum. Myślałam, że Rita również jest nastawiona idealistycznie i ma podobne poglądy do mnie.
Tyle, że później Rito suto posypałaś głowę popiołem przed tymi panami, którzy zamiast temat zamknąć gdy należało to zrobić, nie zrobili tego baardzo długo, żeby mnie krytykowano pod tekstem personalnie i prowokowano. A jak się okazuje z trudnymi osobami (nie tyle krytykującymi cudze teksty, a wręcz wyzywające innych od gówna, ci panowie potrafią przeprowadzać jakieś szczere rozmowy, bo jeden z nich się do tego przyznał pod wierszem niejakiego Kamila R.) No niebywałe, że ze mną nikt żadnych nie przeprowadzał. Najwyraźniej ja jestem najstraszniejsza i mnie się boją.
Wracając do tematu, kiedyś myślałam, że Rita ma podobne ideały do mnie, a nie, że znalazłszy sobie "dogodne narzędzie" chce dopiec nielubianej przez siebie koleżance z forum. Hm... wygląda na to, że tych koleżanek nielubianych może mieć tu więcej...
Who's next?
_________________ Kiedyś, spotykając kogoś, zastanawiałam się, czy dana osoba mnie lubi, a teraz w tej samej sytuacji, zastanawiam się, czy to ja lubię tę osobę.
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1628 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2022-01-25, 09:52
jaga napisał/a:
wcale nie wygląda na starszą - Pani z siedemnastego wieku i taka szykowna
Dlaczego Jaga nie uznała po prostu swojej pomyłki? Przecież dla Ciebie, Kasiu, jest ona ewidentna, nieprawdaż? Dla mnie jest kuriozalna. Sądziłam, że jest powszechnie wiadome, że zdjęcia na papierze fotograficznym zaistniały około roku 1830.
Bardzo proszę abyś odwołała swoje insynuacje dotyczące moich forumowych sympatii. Są całkowicie chybione. Mam nadzieję, że Jaga w końcu uzna za prawdziwe moje uwagi.
Pozdrawiam serdecznie Was obie.
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
Dlaczego Jaga nie uznała po prostu swojej pomyłki?
Rita napisał/a:
Mam nadzieję, że Jaga w końcu uzna za prawdziwe moje uwagi.
oczywiście Rito Twoje uwagi są jak najbardziej słuszne, ja nawiązałam do tego, że już wcześniej wielcy uczeni starali się rozwiązać problem fotografii
A jeśli chodzi o grafikę KATARINY - ja właśnie w ten sposób ją odebrałam - "Szykowna Pani z XVII wieku" - a któż mi zabroni widzieć obraz takim jak chcę. Myślicie, że Panie w tamtych czasach były mniej eleganckie,
wręcz przeciwnie, ich szykowność zawstydziłaby nie jedną z nas w 21 wieku
_________________ Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.
Tekst był raczej nie tyle szkodliwy, co po prostu głupi i obleśny
Cholera, chyba w swoim ostatnim poście chciałam jednak być poprawna politycznie i niesamowicie bezstronna, taka... normlana i propulbliczna, ale w ten sposób naplułam sobie i swoim ideałom w twarz.
Wspominany tekst (Bankrutka autorstwa Elki) nazwałam tylko głupim i obleśnym. Ale nie. On na prawdę był i jest szkodliwy.
Tak długo jak kobiety będą się zachwycać patologicznymi mężczyznami - ich urodą statusem i wybaczać im ohydne czyny, albo po tych czynach nagle wspominać o ich urodzie, charyzmie i chemii itp., tak długo będą dawać niepisane prawo do tego, żeby poniżać i krzywdzić je i inne kobiety, które już takich "priorytetów" nie mają, a także dawać poczucie wyższości tym mężczyznom, że im więcej wolno, bo stoją wyżej w hierarchii i dlatego kobetom nie mozę być z nimi aż tak bardzo źle, tworząc w ten sposób buców i przemocowców bardzo pewnych siebie.
Dlatego pisząc i propagując takie teksty odpowiadają nie tylko za siebie, ale i innych. I w tym całe sedno.
_________________ Kiedyś, spotykając kogoś, zastanawiałam się, czy dana osoba mnie lubi, a teraz w tej samej sytuacji, zastanawiam się, czy to ja lubię tę osobę.
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1628 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2022-01-25, 19:56
Droga Dziewczynozmokrągłową spieszę, by Cię poprzeć i wesprzeć. Uważam, że nie mamy sobie nic do zarzucenia w sposobie, w jaki krytykowałyśmy przywołany tu przez Ciebie utwór niejakiej Elki. Ty przejęłaś się bardziej niż ja. Stare dzieje. Jak ona po nas jeździła! Ogromnie się cieszę, że nie odeszłaś stąd. Z zainteresowaniem i przyjemnością będę czytać Twoją prozę, którą zawsze ceniłam.
Serdecznie Cię pozdrawiam.
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
W takim razie, Rito, proszę Cię o jedno. Przyznaj tutaj pod moi postem, że panowie Gorgiasz i Leszek są równie winni całej sytuacji, bo długo nie zamykali wątku i nie próbowali dążyć do jakiegokolwiek kompromisu, że ktoś inny też może mieć sporo racji na sposób takiego a nie innego spojrzenia na tekst.
No bo chyba to, że są administratorami ich nie usprawiedliwia, co? Tak jak jakikolwiek status, charyzma, uroda i co tam jeszcze.
No, czekam, Rito.
_________________ Kiedyś, spotykając kogoś, zastanawiałam się, czy dana osoba mnie lubi, a teraz w tej samej sytuacji, zastanawiam się, czy to ja lubię tę osobę.
dziewczyny!! - czy warto rozdrapywać stare rany i dopatrywać się po czasie czyja to była wina.
Myślę, że nie. Jesteśmy tu i teraz w zgodnym sojuszu, więc bawmy się słowem, bo tego właśnie nam potrzeba. Posyłam buziaczki dla KATARINY i RITY
_________________ Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.
Ja myślę, że jak najbardziej warto.
Warto rozmawiać. Tylko szczera rozmowa jest kluczem do szczęścia.
_________________ Kiedyś, spotykając kogoś, zastanawiałam się, czy dana osoba mnie lubi, a teraz w tej samej sytuacji, zastanawiam się, czy to ja lubię tę osobę.