POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze rymowane » od śmigła
od śmigła
Autor Wiadomość
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19074
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2026-06-28, 16:56   od śmigła

od śmigła

instruktor piąta zero to taki dziwny gość
który się brata ze świtaniem
jednego jest pewien że nigdy nie powie dość
przyzwyczajenia łamie
w porannej rosie szybowce kąpie
na krótkiej lince mimowolnych zwątpień

machnięciem wita mgły snujące się po polach
sarny zające zatrzymują się zdziwione
naprężaj juniform ktoś w eter woła
to już ta chwila nadszedł moment
gdy wyłoniła się za plecami tarcza
wpis piąta zero przyjmuje kartka



  
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1592
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-06-28, 17:40   

Świetne!
Znam ten greps. Zaiste "od śmigła" musiał mieć instruktor meldujący się przed piątą rano na lotnisku.
Szczególnie podobają mi się dwa ostatnie wersy pierwszej części.
Zdjęcia piękne.

Pozdrawiam. :)
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
  
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19074
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2026-06-28, 18:30   

Rita napisał/a:
Świetne!
Znam ten greps. Zaiste "od śmigła" musiał mieć instruktor meldujący się przed piątą rano na lotnisku.
Szczególnie podobają mi się dwa ostatnie wersy pierwszej części.
Zdjęcia szybowców piękne.

Pozdrawiam. :)


To są zdjęcia z dzisiaj. Dwóch instruktorów i dwóch uczniów spotkało się o 4 w Mirosławicach. O 5.00 był pierwszy lot. Wykonaliśmy 12 lotów. Jak jeden instruktor był w szybowcu z uczniem, to drugi go holował, a drugi uczeń samochodem ściągał szybowiec z pasa do startu. O 9.00 skończyliśmy latać i o 10.00 pojechaliśmy do domu jeszcze przed największym upałem.
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1592
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-06-28, 18:56   

Ten wiersz wygląda tak jakby Ci się napisał na jednym oddechu. Jest taki radosny.

Upał we Wrocławiu musi być trudny do zniesienia. Pamiętam jak wrocławianie przyjeżdżający nad Bałtyk latem mówili, że czują się nareszcie dobrze nawet jak nad morzem było grubo ponad trzydzieści stopni.
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19074
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2026-06-28, 19:45   

Rita napisał/a:
Ten wiersz wygląda tak jakby Ci się napisał na jednym oddechu. Jest taki radosny.

Upał we Wrocławiu musi być trudny do zniesienia. Pamiętam jak wrocławianie przyjeżdżający nad Bałtyk latem mówili, że czują się nareszcie dobrze nawet jak nad morzem było grubo ponad trzydzieści stopni.


Większość moich wierszy napisałem "na jednym oddechu". Gdy wiersz piszę ponad 20 minut, to pozostawiam go i nie ciągnę na siłę. Ryzyko jest tylko takie, że gdy dopisuję w innym dniu ciąg dalszy, to często zmierza ku innemu zakończeniu.

Jak skończyliśmy latać, to było już 31 stopni, a gdy po 10 jechałem do domu, to miejscami na obwodnicy było 37 stopni.
 
 
ella_hagar 


Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 259
Skąd: Warszawa
Wysłany: Dzisiaj 11:06   

Ładny, klimatyczny wiersz o tematyce szybowcowej. Jest poranna atmosfera na lotnisku, pełna spokoju i czuwania w oczekiwaniu na start. Są eteryczne mgły w polu widzenia, jest lśniąca rosa. Obrazowo piszesz i nie trzeba się specjalnie starać przy czytaniu, żeby zobaczyć to wszystko przed oczami.
Jest żartobliwe, sympatyczne określenie instruktora jako dziwnego gościa, który o 5 rano „brata się ze świtaniem” , a „w porannej rosie szybowce kąpie”. : )

„wpis piąta zero przyjmuje kartka”

Mawiają ludzie, że godzina 5:00 rano to idealny moment na tzw. "złotą godzinę", czyli czas w pełni dla siebie przed rozpoczęciem reszty dnia, kiedy spokojnie można się nastroić do tego , co chcemy czy musimy zrobić.

Udany ten wiersz. Zgrabnie, czytelnie i sympatycznie. Z nienachalnymi rymami.

Pozdrawiam Pana, Panie poeto pilocie : )
_________________

 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19074
Skąd: Wrocław
Wysłany: Dzisiaj 11:56   

ella_hagar napisał/a:
Ładny, klimatyczny wiersz o tematyce szybowcowej. Jest poranna atmosfera na lotnisku, pełna spokoju i czuwania w oczekiwaniu na start. Są eteryczne mgły w polu widzenia, jest lśniąca rosa. Obrazowo piszesz i nie trzeba się specjalnie starać przy czytaniu, żeby zobaczyć to wszystko przed oczami.
Jest żartobliwe, sympatyczne określenie instruktora jako dziwnego gościa, który o 5 rano „brata się ze świtaniem” , a „w porannej rosie szybowce kąpie”. : )

„wpis piąta zero przyjmuje kartka”

Mawiają ludzie, że godzina 5:00 rano to idealny moment na tzw. "złotą godzinę", czyli czas w pełni dla siebie przed rozpoczęciem reszty dnia, kiedy spokojnie można się nastroić do tego , co chcemy czy musimy zrobić.

Udany ten wiersz. Zgrabnie, czytelnie i sympatycznie. Z nienachalnymi rymami.

Pozdrawiam Pana, Panie poeto pilocie : )

Zachwyciłaś mnie swoim pięknym wpisem. Dziękuję.
Jak widzicie stopniowo ośmielam się pisać o lotnictwie i przybliżać piękno tego sportu.
PS tak dla wyjaśnienie ta kartka to tzw. chronometraż, w którym wpisujemy wszystkie starty i lądowania szybowców i samolotów.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze rymowane » od śmigła


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo