spokojny, egzystencjalny. A gdy rozbudowujesz napięcie, niepokojący.
Pewnym dysonansem jest dla mnie pierwsza strofa cząstki drugiej. Z kolei bez niej wiersz nabiera zupełnie innego, nowego znaczenia. Ciekawego lecz nie o to chodziło autorowi. Więc musi pozostać.
Gdybam sobie, ale dlatego, że podoba mi się ta wędrówka, to podążanie za autorem i jego wyobraźnią.
Dobry wiersz, Mirku. Gratuluję!
Pozdrawiam, witekk
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
Zgrabnie, lirycznie. Liryka tu fajnie tyka : )
Podoba mi się, że ten staw jest niejako metaforą zamkniętego, wewnętrznego świata przyrody. A ten świat przyrody toczy własne, niedostępne dla człowieka życie, niezależnie od ludzkich emocji.
Jest wspomnienie młodzieńcze, jest tajemnica ogrodu.
Nieźle.
spokojny, egzystencjalny. A gdy rozbudowujesz napięcie, niepokojący.
Pewnym dysonansem jest dla mnie pierwsza strofa cząstki drugiej. Z kolei bez niej wiersz nabiera zupełnie innego, nowego znaczenia. Ciekawego lecz nie o to chodziło autorowi. Więc musi pozostać.
Gdybam sobie, ale dlatego, że podoba mi się ta wędrówka, to podążanie za autorem i jego wyobraźnią.