POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Spodziewamy się
Spodziewamy się
Autor Wiadomość
Jorg 


Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 105
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-11-21, 09:25   

No wiesz.
Zaskoczył mnie nieco styl tego opowiadanka. Jest wiele dobrej kpiny owiniętej lekką mgiełką poezji. jest też absurd rodem z klimatów kafkowsko - haszkowskich. Rysujesz postać inspektora jakby od wewnątrz. Realia tego przesłuchania są bardzo odbiegające od rzeczywistości, ale myślę, że w takiej konstrukcji sprawdzają się jako środek przekazu.
Czy to jest satyra? Raczej nie. Może lekko o warsztacie:
Troszkę pogubiłem się w zakończeniu. Baterie w aparacie do reanimacji? Czy mówimy o defibrylatorze?
Może zbyt długie wypowiedzi inspektora. Ja bym poprzerywał je jakimiś didaskaliami, bo czy człowiek może tyle gadać w bezruchu? Jakieś - wstał, usiadł, albo coś. Zrobiłoby się ciekawiej i bardziej w ruchu.
Jest też jeden moment lekko zgrzytający:
Cytat:
- Zawdzięcza nam pani – identyfikował się teraz z mapą i godłem wiszącym na ścianie, utożsamiał myślą, mową i uczynkiem – dużo, za wiele, żeby po prostu zapomnieć. Nie wymagamy całkowitej poddańczości, ale uważamy, że należy nam się szacunek, pamięć i nieszkalowanie, rozumie pani? nieszkalowanie dobrego imienia

Czy nie lepiej dać to wyjaśnienie - identyfikował się... - na końcu? Taki wtręt razi w oczy.
To tyle. Ogólnie jest na czym zawiesić oko, bo jest to kapitalne opowiadanko.[/quote]
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15295
Wysłany: 2008-11-21, 16:03   

Jorg napisał/a:
Realia tego przesłuchania są bardzo odbiegające od rzeczywistości


takie były, kto nie przeżył - nie wie ...
(może nie detalicznie ale ogólnie - owszem - to słownictwo, zwroty, i ciągle to "my", "wy" .... brrrrrrrrr)

Przeczytałem z wielką uwagą każde słowo - wróciły wspomnienia przecież (jednak) nie tak dawnych czasów ...
 
 
Jorg 


Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 105
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-11-21, 16:09   

Marek napisał/a:
Jorg napisał/a:
Realia tego przesłuchania są bardzo odbiegające od rzeczywistości


takie były, kto nie przeżył - nie wie ...

Nie, nie. Chodzi mi o coś zupełnie innego. Takie scenariusze, owszem mogły być, ale ja to znam ze swoich przeżyć i wiem jak się tam rozmawiało. Właściwie chodzi mi o to, że na poziomie SB takich przygłupich oficerów raczej nie było. Można było posmiać sie z ZOMO, MO, a najbardziej z ORMO, ale juz na wyższym poziomie nie. To byli wykształceni i inteligentni ludzie.
Mnie się to spodobało, bo ta cała historia, przez satyryczne wypatrzenie, jest fajna. Takie naciąganie faktów jest jak najbardziej celowe i dobre, a zwłaszcza w tym tekście.
_________________
- Twój brat tam siedzi? - spytał jakiś kolega.
- A co?
- Nic. Cała podłoga we krwi...
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15295
Wysłany: 2008-11-21, 16:42   

Jorg napisał/a:
Właściwie chodzi mi o to, że na poziomie SB takich przygłupich oficerów raczej nie było.


byli, byli ... może w większych miastach (np. Kraków) nie, ale tutaj co najwyżej po AWF
(fakty!)

ale to nic ...
chodziło mi raczej o ton, sposób rozmowy, tę "dydaktyczność" wypowiedzi którą Elżbieta pokazała w znakomity sposób ...
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2008-11-21, 18:39   

el napisał/a:
Juz za pierwszym razem pomyślało mi sie, że warto posłać Elu ten tekst na jakiś przeglad, czy konkurs prozy.

El, dziękuję, jest mi ogromnie miło, że tak Ci się pomyślało :)

Tylko gdzie posłać? Czy znajdzie gdzieś amatorów?
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2008-11-21, 18:50   

Jorg napisał/a:
No wiesz.
Zaskoczył mnie nieco styl tego opowiadanka. Jest wiele dobrej kpiny owiniętej lekką mgiełką poezji. jest też absurd rodem z klimatów kafkowsko - haszkowskich. Rysujesz postać inspektora jakby od wewnątrz. Realia tego przesłuchania są bardzo odbiegające od rzeczywistości, ale myślę, że w takiej konstrukcji sprawdzają się jako środek przekazu.

Jorgu, dziękuję za komentarz.
Skorzystam z uwag. Prawdopodobnie rozbuduję didaskalia.
Również w zakończeniu podkreślę użycie dokumentacji, żeby się nie myliło kto, co i dlaczego. Chociaż, jak zawsze :D , wierzę w inteligencję Czytelnika.
Urządzenie do ożywiania niestety zostanie takie, jakie jest, czyli na baterie.

I jeszcze, wracając do przedstawionej rzeczywistości: nie korzystam w tekście ze stuprocentowego zwierciadła :)
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2008-11-21, 18:55   

Marek napisał/a:
(może nie detalicznie ale ogólnie - owszem - to słownictwo, zwroty, i ciągle to "my", "wy" .... brrrrrrrrr)
Przeczytałem z wielką uwagą każde słowo - wróciły wspomnienia przecież (jednak) nie tak dawnych czasów ...

Marku, właśnie o to mi chodziło (też): ogólnie, słownictwo, zwroty.
Czasy nie bardzo odległe, ale dla tych, którzy z innych czasów, może to być jak bajka o żelaznym wilku.
Co prawda, można opowiadanie umieścić także w bardziej ogólnym kontekście, w kontekście władzy, zależności od innych, bezsilności wobec ..., itd, itp.
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2008-11-21, 19:04   

Jorg napisał/a:
Właściwie chodzi mi o to, że na poziomie SB takich przygłupich oficerów raczej nie było. ....
Mnie się to spodobało, bo ta cała historia, przez satyryczne wypatrzenie, jest fajna. Takie naciąganie faktów jest jak najbardziej celowe i dobre, a zwłaszcza w tym tekście.

Jorgu, myślę, że urzędnik "kancik" tak naprawdę nie jest przygłupem. Chyba? Skończył przecież studia, a że zajmuje się, czym się zajmuje to ...

Mówiąc, że naciąganie faktów jest celowe, też masz rację.
Karykaturalne odbicie rzeczywistości.
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2008-11-21, 19:07   

Marek napisał/a:
Jorg napisał/a:
Właściwie chodzi mi o to, że na poziomie SB takich przygłupich oficerów raczej nie było.

byli, byli ... może w większych miastach (np. Kraków) nie, ale tutaj co najwyżej po AWF
(fakty!)
ale to nic ...
chodziło mi raczej o ton, sposób rozmowy, tę "dydaktyczność" wypowiedzi którą Elżbieta pokazała w znakomity sposób ...

Marku, cieszę się, że się rozgadaliście z Jorgiem :)
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15295
Wysłany: 2008-11-21, 21:04   

Elżbieta napisał/a:
Marku, cieszę się, że się rozgadaliście z Jorgiem


ja też! :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Spodziewamy się


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo