Tak Marku, bardzo trafnie, nad wyraz trafnie serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Elżuniu wracam tu już któryś raz i do tej chwili gdy nie ujrzałem pierwowzorów nie wiedziałem dlaczego efekt powoduje u mnie inne odczucia niż wszystkie Twoje poprzednie prace. Każde ze zdjęć jest świetne, jednak zespolone ze sobą w różnych proporcjach i nienaturalnym wyglądzie (jak chmury) tworzą przerysowany obraz.
Ewo, śliczności, że powtórzę
krokusy mają to do siebie, że lubią chłodną i w miarę suchą pogodę. U mnie niestety szybko się pochowały, bo najpierw było dużo, dużo wody, później dużo, dużo śniegu i zostały z nich takie pokurczone baloniki serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
... Każde ze zdjęć jest świetne, jednak zespolone ze sobą w różnych proporcjach i nienaturalnym wyglądzie (jak chmury) tworzą przerysowany obraz.
Leszku Twój odczyt jest właściwy, bardzo właściwy.
Z tych dwóch dni zostały mi właśnie takie impresje: krokusy, które wszędzie widziałam, nawet jadąc zwykłą wiejską drogą, nakładały się na krajobraz kolorem, niebo było natomiast tak nierealne, że postanowiłam je takim pokazać, odrealnić, no bo kto widział takie obłoki, taką soczystość barwy? nie mogą być ziemskie, a bogini hinduska przy drodze stanęła i się uśmiechała po swojemu, bezustannie i rosła coraz wyżej do nieba...
Cały obraz więc przerysowałam serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E