Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14516 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2009-05-12, 21:20
Cytat:
dwie
Pod horyzont zapięte są place zbożowe.
Wiatr je liśćmi orze i chłodem
na dobranoc. Teraz twarda jesień i
serce w szczelinach zmęczone - wilgoć zlizuje
by smutek przetrzymać.
A ja pod niebem piję, schylony
motyle mam w gardle - pierwszy łyk brandy
francuskiej. Chmury zwalniają zazdrosne.
Na plecach czuję ich oddech. Mimo alkoholu
nieznośne są te wieczory.
Anonim zgubił się w jesiennym zamęcie.
Jego matka mgłę każe zszywać,
by zapomnieć na starość syna.
A co będzie ze mną? Też chciałbym zapomnieć -
najlepiej daleką przyszłość. Po zimie.
ten sobie wybrałam jako ten co mnie wiele razy zawołał do siebie ....
Mówiąc szczerze ...kiedy czytam Twoje pisanie mam wrażenie że jest tak dojrzałe i wyważone że na ogół nie wiem co powiedzieć . Cisza trzyma za krtań i żąda milczenia .... dlatego tak mało komentarzy pod Twoimi - bynajmniej moich ... Onieśmiela mnie to co czytam i myślę sobie wtedy że cokolwiek nie powiem za mało będzie .... ?Niewłaściwie i nie tak jakbym chciała ...Więc wybacz ten całokształt ...
moje pisanie jest zaledwie małym kopczykiem bezimiennego kreta przy Wezuwiuszu Twojego..
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami
moje pisanie jest zaledwie małym kopczykiem bezimiennego kreta przy Wezuwiuszu Twojego..
jeśli chodzi o mnie - tys prowda - i to bez absyntu !
pocieszniem - każdy ma swój, niepowtarzalny styl, sposób wyrażania uczuć, doznań - kamilowy trzeba podziwiać - a my swoje ? - akceptować - bo po co by się pisało ?