Wzruszające opowiadanie. Napisane pięknym językiem, z lekkością i sugestywnie malowanymi obrazami. Poczytałam z przyjemnością.
el napisał/a:
Woń ziół, kwiatów i wody.
el napisał/a:
maczała palce w tym osobliwym spektaklu kwiatów, ziół i drzew owocowych
może skończyć zdanie na w tym osobliwym spektaklu?
el napisał/a:
Dom przygarbił się i jęknął okiennicami, okna przysłoniły firanami oczy, a stare kąty pożałowały straszenia w letnie noce. Rozdygotana furtka patrzyła jak w sadzie klękają grusze i śliwy - tylko koślawa wierzba drwiła z ich rozpaczy.
Wyraźnie odróżnia się od całości ostatni akapit - nagromadzeniem metafor ponad miarę. Zakładam, że o odróżnienie właśnie chodziło, ale nie jestem przekonana, że to zabieg dla tekstu dobry. Mimo jego niewątpliwej urody, wydał mi się przerysowany. Zastanawiam się, czy nie korzystniej dla całości byłoby zredukować go odrobinę.
Nie, żeby narrator
nie jestem pewna, ale chyba taki zapis?
Cytat:
No cóż. Babka Rozalia – mądra kobieta, ale rozgrzeszenie tylko w konfesjonale.
No cóż, babka Rozalia – mądra kobieta, ale rozgrzeszenie tylko w konfesjonale.
może tak?
Cytat:
forum społecznościowe w realu
hmm tu mi zgrzyta ... może w rzeczywistości? po prostu wyskakuje to określenie z języka, jakim się tu cały czas posługujesz. Albo może real wziąć w cudzysłów, albo jakoś podkreślić, że to nowo-modne słowo?
Cytat:
wilgnej trawie
wilgotnej trawie?
Cytat:
Betesda .
Betesda.
wkradła się spacja.
El zauroczyłaś jeszcze raz. Nie każdy ma/miał taką babkę Rozalię, tak piękną jak ogród a może jeszcze piękniejszą i ciągle piękniejącą w ogrodach pamięci. Tytuł jest doskonałym podsumowaniem treści.
Ostatni paragraf, i tu proszę Lucy o wybaczenie, bardzo nastrojowy, wzruszający, plastyczny, trójwymiarowy a nawet ponadwymiarowy. Prawda, że inny stylistycznie niż całe opowiadanie, ale ja widzę go, jak malowidło bogato ornamentowane i pewnie - gdyby to ode mnie zależało - nie oparłabym się jeszcze bardziej ozdobić scenę, gdzie bohaterami są Rozalia i Labiell. Może oddzieliłabym go od reszty tekstu jeszcze jedną linią, ale tak jak jest - msz - jest też dobrze.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
w poznańskim (poznańskiem) też się mówi, że coś jest "wilgne" - co znaczy zawilgocone, mokrawe, niedosuszone... "nie zdejmuj prania bo jest jeszcze wilgne" - moja Babcia. Mama też...
hmm tu mi zgrzyta ... może w rzeczywistości? po prostu wyskakuje to określenie z języka, jakim się tu cały czas posługujesz. Albo może real wziąć w cudzysłów, albo jakoś podkreślić, że to nowo-modne słowo?
to mi także zazgrzytało z lekka, ale wolałam poczekać, na innych
_________________
Zbyt smutku by to powiedzieć.
Drzewa oszukują
Tymczasem w blasku tylko idą wody.
Tylko ziemia jest twarda.
jest ładne, nie ma problemu takie między wilgą i wilgotnością, muzyczne takie
Przyznam się, że zastanawiałam się, czy to była literówka, czy regionalizm, ale nie sprawdziłam bom leniwiec ... teraz pogooglam ....
popatrzcie, co znalazłam http://www.edukator.org.p...rsz/wiersz.html
→ w tabelce, w kolumnie: epitety.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Napisałam, że mówię tak domowo. przy omawianiu poezji cuda się zdarzają, ale gdybym tak pojechała do uczniów: - Proszę nie chodzić po wilgnej trawie, bo nogi zmoczycie - to chyba by pomyśleli, że jakimś szyfrem nadaję
_________________ kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
O!
a kto zgadnie co znaczy: "...leć no cotkum na bojewice, przynieś kuszke pyrek..."
takie niegdyś dostałem polecenie od Babci Franciszki
(kto wie bez "guglania"?)
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E