Przeczytałam z zainteresowaniem, w skupieniu. Bardzo, bardzo dobre czytanie! Lubię opowiadania zawijasowe, ale tu - oszczędna, informacyjna forma - trafiona.
Miałem niejakie problemy z koncentracją, fabuła mnie jednak porwała i wyrzuciła pod piekarnią. Trochę to jak owe listy "panie hrabio...", smutne bardzo, ale też horrorem trącające.
Myślę, że kiedyś przeczytam jeszcze inne twoje opowiadanie.
_________________ Autorów setki, a czytelników niewielu, gadających tysiące i miliony, a słuchać nie chce prawie nikt.