Wiersz ciekawy w klimacie, niezle poprowadzony, ale... ale zawiera sporo sformułowań, ktore kłócą sie solidnie z gramatyka języka polskiego. Wprawdzie "licentia poetica" pozwala na sporo, ale jednak wiersz jest pisany w języku polskim, a zatem powinien spełniac podstawowe zasady jezyka polskiego.
Dam tylko trzy przykłady
nie chciałam na konia dzisiaj gotowa
skoro nie chciałam na konia dzisiaj, to do czego to "gotowa'?
w dostatku kochania świętym spokoju
juz byłoby jakos, gdyby dodać "w" przed "świętym", a tak ??
gdzie wina mamo skruszyła się klątwa - no , po "polskiemu", może klątwą
takich przykładów mozna dać więcej.
A teraz do dziadka w kominie - ja to roumiem,że dziadek zginął w obozie koncentracyjnym, a przy takim rozumieniu ten dziadek w kominie, to jednak dość "frywolne" określenie na obozową zagładę ( chyba,że ja to żle odczytuję).
No i trochę zaskakuje "w zamyśle umyśle sukienkach", brać to żartobliwie ?
Wiersz niby smutny, ale trochę trąci mi czarnym humorem.