Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1628 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2009-10-30, 13:03
Czytam tę miniaturę inaczej niż Marcin. Widzę Piłata od Bułhakowa, który chował się w cień z powodu potwornego bólu głowy. Tam doznawał ulgi. Działo się to jednak w tym samym czasie, kiedy miał zadecydować o losie Jezusa. Umywanie rąk i chowanie się w cień to zachowania podobne w treści.. Chodzi zatem o uchylanie się od zajęcia własnego stanowiska.
Inna rzecz, że rzeczywisty Piłat wiedział, co się stanie z Jezusem. Rzymianom po prostu było na rękę zlecać różne niewygodne sprawy samym Żydom. Mit o niewinności i niezdecydowaniu Piłata powstał później, kiedy chrześcijaństwo rozszerzało się w imperium. Chrześcijanom nie zależało na konfrontacji z administracją rzymską. Woleli winę za śmierć Jezusa przypisać Żydom. Jak wiadomo istnieją dwie historie. Jednej bardzo pobieżnie uczymy się w szkole, gdzie powstania żydowskie w Judei są mało znaczącym epizodem. Ten epizod urasta do najważniejszego epizodu w historii tylko w interpretacji Kościoła. Obie historie nie są do końca zbieżne. Z której historii pochodzi Twój Piłat, amandaleo? Nie sądzę, żeby rzeczywisty Piłat cierpiał z powodu śmierci jakiegoś proroka żydowskiego, ale w historii świętej powinien.
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1628 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2009-10-30, 13:43
Rozumiem, że nie o Piłata tu chodzi. Pewnie rozważasz nasze osobiste kompromisy i zaniechania ... Twój wiersz nie jest traktatem historycznym. Każdy człowiek zastanawia się nad moralnym sensem swojego działania. Czy nie można znaleźć sposobu na wypowiedzenie tego w mniej figuralny sposób, bez zapośredniczania naszych odczuć w historii świętej? Czy nie byłoby to bardziej liryczne, osobiste?
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
Wysłany: 2009-10-31, 01:03 Re: nie szata Dejaniry lecz...
amandalea napisał/a:
w cieniu
jest bezpiecznie
ucieczka w cień pomaga tylko chwilowo...
wielkie lub małe dramaty...
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
a ja, oczywiście, inaczej
Nie dam mu szatki, choć "niepomyśli" się dzieje ciągle.
Lepiej umyć dłonie i pozostać w cieniu przez chwilę, czas uleczy rany. Co Ty na to?
Czytam tę miniaturę inaczej niż Marcin. Widzę Piłata od Bułhakowa, który chował się w cień z powodu potwornego bólu głowy. Tam doznawał ulgi. Działo się to jednak w tym samym czasie, kiedy miał zadecydować o losie Jezusa. Umywanie rąk i chowanie się w cień to zachowania podobne w treści.. Chodzi zatem o uchylanie się od zajęcia własnego stanowiska.
Inna rzecz, że rzeczywisty Piłat wiedział, co się stanie z Jezusem. Rzymianom po prostu było na rękę zlecać różne niewygodne sprawy samym Żydom. Mit o niewinności i niezdecydowaniu Piłata powstał później, kiedy chrześcijaństwo rozszerzało się w imperium. Chrześcijanom nie zależało na konfrontacji z administracją rzymską. Woleli winę za śmierć Jezusa przypisać Żydom. Jak wiadomo istnieją dwie historie. Jednej bardzo pobieżnie uczymy się w szkole, gdzie powstania żydowskie w Judei są mało znaczącym epizodem. Ten epizod urasta do najważniejszego epizodu w historii tylko w interpretacji Kościoła. Obie historie nie są do końca zbieżne. Z której historii pochodzi Twój Piłat, amandaleo? Nie sądzę, żeby rzeczywisty Piłat cierpiał z powodu śmierci jakiegoś proroka żydowskiego, ale w historii świętej powinien.
Rita napisał/a:
Rozumiem, że nie o Piłata tu chodzi. Pewnie rozważasz nasze osobiste kompromisy i zaniechania ... Twój wiersz nie jest traktatem historycznym. Każdy człowiek zastanawia się nad moralnym sensem swojego działania. Czy nie można znaleźć sposobu na wypowiedzenie tego w mniej figuralny sposób, bez zapośredniczania naszych odczuć w historii świętej? Czy nie byłoby to bardziej liryczne, osobiste?
Nie o Piłata w sensie bezpośrednim, każdy czytelnik może mieć swoją interpretacje i to jest ok.
W moim zamierzeniu miniaturka nie miała być liryczna, a odniesienie do Piłata dobre jak każde inne.
Dziękuję Rito za tak obszerną analizę.
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
ucieczka w cień pomaga tylko chwilowo...
wielkie lub małe dramaty...
Masz rację Elżuniu.
Dramaty...zależy kto patrzy i z której strony, tak jak z dzieckiem, dla niego piach w ulubionej zabawce, to dramat niemal nie do przeżycia, a dla nas?
Pozdrawiam i dziękuję za zaglądnięcie.
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
a ja, oczywiście, inaczej
Nie dam mu szatki, choć "niepomyśli" się dzieje ciągle.
Lepiej umyć dłonie i pozostać w cieniu przez chwilę, czas uleczy rany. Co Ty na to?
I to jest piękne
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza