POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Haiku i miniatury » nie szata Dejaniry lecz...
nie szata Dejaniry lecz...
Autor Wiadomość
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2009-10-30, 10:31   nie szata Dejaniry lecz...

nie szata Dejaniry lecz…

umywasz dłonie
po każdej niepomyśli
w cieniu
jest bezpiecznie

30.10.2009r.
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Marcin 

Wiek: 49
Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 4610
Skąd: Lubin
Wysłany: 2009-10-30, 12:26   

zgadzam się - czasami brak sił, ręce opadają i lepiej wziąć głęboki oddech, nabrać tych sił w zacisznym cieniu, niż wypalić się do końca
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1628
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2009-10-30, 13:03   

Czytam tę miniaturę inaczej niż Marcin. Widzę Piłata od Bułhakowa, który chował się w cień z powodu potwornego bólu głowy. Tam doznawał ulgi. Działo się to jednak w tym samym czasie, kiedy miał zadecydować o losie Jezusa. Umywanie rąk i chowanie się w cień to zachowania podobne w treści.. Chodzi zatem o uchylanie się od zajęcia własnego stanowiska.
Inna rzecz, że rzeczywisty Piłat wiedział, co się stanie z Jezusem. Rzymianom po prostu było na rękę zlecać różne niewygodne sprawy samym Żydom. Mit o niewinności i niezdecydowaniu Piłata powstał później, kiedy chrześcijaństwo rozszerzało się w imperium. Chrześcijanom nie zależało na konfrontacji z administracją rzymską. Woleli winę za śmierć Jezusa przypisać Żydom. Jak wiadomo istnieją dwie historie. Jednej bardzo pobieżnie uczymy się w szkole, gdzie powstania żydowskie w Judei są mało znaczącym epizodem. Ten epizod urasta do najważniejszego epizodu w historii tylko w interpretacji Kościoła. Obie historie nie są do końca zbieżne. Z której historii pochodzi Twój Piłat, amandaleo? Nie sądzę, żeby rzeczywisty Piłat cierpiał z powodu śmierci jakiegoś proroka żydowskiego, ale w historii świętej powinien.
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
  
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1628
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2009-10-30, 13:43   

Rozumiem, że nie o Piłata tu chodzi. Pewnie rozważasz nasze osobiste kompromisy i zaniechania ... Twój wiersz nie jest traktatem historycznym. Każdy człowiek zastanawia się nad moralnym sensem swojego działania. Czy nie można znaleźć sposobu na wypowiedzenie tego w mniej figuralny sposób, bez zapośredniczania naszych odczuć w historii świętej? Czy nie byłoby to bardziej liryczne, osobiste?
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2009-10-31, 01:03   Re: nie szata Dejaniry lecz...

amandalea napisał/a:
w cieniu
jest bezpiecznie

ucieczka w cień pomaga tylko chwilowo...
wielkie lub małe dramaty...
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
pasikonik 
niepijący alkoholik

Wiek: 57
Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 5549
Skąd: Wetlina
Wysłany: 2009-10-31, 02:45   

a ja, oczywiście, inaczej :)
Nie dam mu szatki, choć "niepomyśli" się dzieje ciągle.
Lepiej umyć dłonie i pozostać w cieniu przez chwilę, czas uleczy rany. Co Ty na to?

Pozdrawiam, Lidio! :)
_________________
Subskrybuj kanał youtube: https://www.youtube.com/c...CkmHWN5dQv4L9cg
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2009-10-31, 08:24   

Marcin Dydyna napisał/a:
zgadzam się - czasami brak sił, ręce opadają i lepiej wziąć głęboki oddech, nabrać tych sił w zacisznym cieniu, niż wypalić się do końca

Dziękuję Marcinie za słowo.
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2009-10-31, 08:26   

Rita napisał/a:
Czytam tę miniaturę inaczej niż Marcin. Widzę Piłata od Bułhakowa, który chował się w cień z powodu potwornego bólu głowy. Tam doznawał ulgi. Działo się to jednak w tym samym czasie, kiedy miał zadecydować o losie Jezusa. Umywanie rąk i chowanie się w cień to zachowania podobne w treści.. Chodzi zatem o uchylanie się od zajęcia własnego stanowiska.
Inna rzecz, że rzeczywisty Piłat wiedział, co się stanie z Jezusem. Rzymianom po prostu było na rękę zlecać różne niewygodne sprawy samym Żydom. Mit o niewinności i niezdecydowaniu Piłata powstał później, kiedy chrześcijaństwo rozszerzało się w imperium. Chrześcijanom nie zależało na konfrontacji z administracją rzymską. Woleli winę za śmierć Jezusa przypisać Żydom. Jak wiadomo istnieją dwie historie. Jednej bardzo pobieżnie uczymy się w szkole, gdzie powstania żydowskie w Judei są mało znaczącym epizodem. Ten epizod urasta do najważniejszego epizodu w historii tylko w interpretacji Kościoła. Obie historie nie są do końca zbieżne. Z której historii pochodzi Twój Piłat, amandaleo? Nie sądzę, żeby rzeczywisty Piłat cierpiał z powodu śmierci jakiegoś proroka żydowskiego, ale w historii świętej powinien.

Rita napisał/a:
Rozumiem, że nie o Piłata tu chodzi. Pewnie rozważasz nasze osobiste kompromisy i zaniechania ... Twój wiersz nie jest traktatem historycznym. Każdy człowiek zastanawia się nad moralnym sensem swojego działania. Czy nie można znaleźć sposobu na wypowiedzenie tego w mniej figuralny sposób, bez zapośredniczania naszych odczuć w historii świętej? Czy nie byłoby to bardziej liryczne, osobiste?

Nie o Piłata w sensie bezpośrednim, każdy czytelnik może mieć swoją interpretacje i to jest ok.
W moim zamierzeniu miniaturka nie miała być liryczna, a odniesienie do Piłata dobre jak każde inne.
Dziękuję Rito za tak obszerną analizę.
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2009-10-31, 08:29   

Elżbieta napisał/a:
amandalea napisał/a:
w cieniu
jest bezpiecznie

ucieczka w cień pomaga tylko chwilowo...
wielkie lub małe dramaty...

Masz rację Elżuniu.
Dramaty...zależy kto patrzy i z której strony, tak jak z dzieckiem, dla niego piach w ulubionej zabawce, to dramat niemal nie do przeżycia, a dla nas?
Pozdrawiam i dziękuję za zaglądnięcie.
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2009-10-31, 08:29   

pasikonik napisał/a:
a ja, oczywiście, inaczej :)
Nie dam mu szatki, choć "niepomyśli" się dzieje ciągle.
Lepiej umyć dłonie i pozostać w cieniu przez chwilę, czas uleczy rany. Co Ty na to?

I to jest piękne :)
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Haiku i miniatury » nie szata Dejaniry lecz...


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo