POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Podręczna Notatka...
Podręczna Notatka...
Autor Wiadomość
Waldemar Kubas 

Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 630
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-12, 11:41   Podręczna Notatka...

Podręczna Notatka
Historyka Sztuki, Patrycji T.,
Do Ewentualnego Wykorzystania
Przy Oprowadzaniu Wycieczek



…Jak chodzi o fontannę, która nie mogła się nie znaleźć na trasie naszej dzisiejszej wycieczki, panuje tu pełna zgoda i podczas swojego obcowania ze sztuką nie spotkałam nikogo, kto myślałby inaczej. Sądzę, że podobne będzie i zdanie Państwa. Roztaczająca się przed nami fontanna jest niezwykle piękna, emanuje z niej klasyczna harmonia, spokój i równowaga. Dominującym kolorem marmuru, będącego tworzywem, jest jeden z odcieni pomiędzy rdzawym różem a złotawo mlecznym brązem, skąpanym w słońcu pogodnego, letniego dnia, takiego jak dzisiejszy. Nie szczędźmy czasu i przypatrzmy się uważnie, z jak finezyjnym wdziękiem okazałą, studzienną konchę (inaczej muszlę fontanny), przyozdobioną na obrzeżach czterema głowami, jawnie zwróconymi ku czterem stronom świata, podtrzymują na swych ramionach dwie wymodelowane, chciałoby się rzec wypieszczone rękami artysty kariatydy, z jakąż maestrią wyobrażające niezrównane piękno kobiecego ciała. Zwrócone twarzami i kształtną, zmysłową resztą swych wdzięków w przeciwnych sobie kierunkach, obie kariatydy spoczywają na małym prostopadłościennym postumencie, wynurzającym się z dna fontanny w centralnym jej miejscu. Natomiast cztery wyraźnie męskie głowy na obrzeżach marmurowej muszli, z których przez otwarte usta bez przerwy tryska krystaliczna woda i spadając w dół (dzięki tym kuglarskim sztuczkom techniki, do której nigdy nie miałam głowy) utrzymuje swój stały poziom wewnątrz kolistego, niskiego obramowania fontanny, w tym miejscu dostępnej, jak Państwo widzą, nawet dla maluchów... otóż, owe cztery głowy są być może głowami poddanych z podwodnego królestwa Neptuna.

A teraz podnieśmy nieco oczy i spójrzmy na pokrytą zielonkawą patyną, quasi-antyczną postać Szermierza z brązu, zwanego niekiedy Szermierzem Wolności. Tak jak go widzimy jest zwieńczeniem całej fontanny. Jakkolwiek wyraźnie rozbudowana kompozycja z dolnym postumentem, kariatydami oraz rozłożystą muszlą stanowi cokół jako taki, na którym wznosi się samotnie nasz Szermierz, to jednak zauważmy, że stoi on wprost na małej kolistej podstawie, wynurzającej się ze studziennego dna muszli dźwiganej na ramionach i głowach, jak już to zaznaczyliśmy, przez szczególnie pracowite kobiece postacie. W prawej ręce Szermierz dzierży szpadę. Szpada łagodnym łukiem opuszcza się w dół i jej koniec wspiera się na podbiciu prawej stopy Szermierza, która o pół kroku wysunięta jest przed lewą. Ten prosty gest opuszczonej w dół szpady nie świadczy bynajmniej o wojowniczych zamiarach Szermierza Wolności. Co się tyczy dłoni lekko ugiętej w ramieniu jego drugiej ręki, to spoczywa ona na lewym biodrze. Natomiast jego głowa nieco odchylona w prawo zarazem skłania się ku ziemi, tak że Szermierz ze swej pokaźnej wysokości zdaje się patrzeć pogodnie i przyjaźnie w dół, na nazbyt może często zagonionych przechodniów oraz dużo bardziej beztroskich spacerowiczów.

Być może zainteresuje Państwa, że w kronikach miasta zachowała się przepowiednia, wedle której uśpiona męskość naszego Szermierza obudzi się pewnego dnia, nabierze mocy i powstanie. Podług tychże pradawnych przekazów to bezprzykładne przebudzenie się męskości i zryw do lotu będą miały miejsce owego dnia, w którym wielkiej urody i powabu uczona białogłowa ukończy Uniwersytet jako dziewica.

Tyle prastara legenda.

Aliści późniejsze czasy i wiążąca się z tą legendą-przepowiednią historia Uniwersytetu, nastręczają pewną nierozwiązaną zagadkę. Jak niektórzy z Państwa wiedzą zapewne, jedną ze znakomitych studentek wrocławskiej Alma Mater była późniejsza uczennica i asystentka Husserla, a nade wszystko późniejsza zakonnica karmelitanka, niemiecka Żydówka, która w wieku trzydziestu lat porzuciła relatywną prawdę filozoficzną na rzecz prawdy Objawionej i przyjęła chrzest w Kościele katolickim. Mamy tu oczywiście na myśli wielką duchem i umysłem, jak też niebagatelnej urody uczoną białogłowę, Edytę Stein. Wydaje się zatem, że chociażby tylko w tym jednym przypadku (choć cnotliwych niewiast na przestrzeni dziejów było więcej), intrygująca przepowiednia winna się była już kiedyś spełnić. Ale czy rzeczywiście tak było?

Tajemnica polega na tym, iż kroniki zgodnie milczą, co do owego jakże prawdopodobnego, choć jedynie domniemanego zrywu męskości naszego Szermierza za przyczyną urodziwej i cnotliwej Edyty Stein. A przecież okazji ku temu chyba nie brakowało, kiedy to piękna i rozważna Edyta, dziś święta Teresa Benedykta od Krzyża, pobierając nauki na miejscowym Uniwersytecie, prawie codziennie w latach swej młodości musiała przechodzić tuż obok, i niemal ocierać się o przystojnego i milczącego Szermierza Wolności…


(Uwaga: Ze względu na szczególnie delikatną materię stosunków polsko-żydowskich, jak i ich wciąż dużą drażliwość zaleca się, by, w czasie oprowadzania wycieczek z Izraela, całkowicie pomijać epizod z Edytą Stein, jako że mógłby on wywołać falę niesłusznych posądzeń polskich przewodników o ich programowy antysemityzm!)
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2009-11-12, 20:55   

Szermierz. Wrocław. Już Cię lubię. Za sprawność tekstu - też.
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-12, 21:12   

Piękny opis? Używasz pięknych zapomnianych już przez współczesnych słów. może jednak warto, jak widać, nie odrzucać ich ze słownictwa. :)
 
 
Waldemar Kubas 

Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 630
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-12, 21:40   

Elu, dziękuję pięknie i kłaniam się w pas...
 
 
Waldemar Kubas 

Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 630
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-12, 21:42   

Leszku, dziękuję z serca za wszystkie dobre słowa pod moim adresem. Kłaniam się.
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 28
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2009-11-12, 22:18   Re: Podręczna Notatka...

Waldemar Kubas napisał/a:
...Jak chodzi o fontannę, która nie mogła się nie znaleźć na trasie naszej dzisiejszej wycieczki, panuje tu pełna zgoda i podczas swojego obcowania ze sztuką nie spotkałam nikogo, kto myślałby inaczej.


Waldku :) ciekawe, bardzo ornamentalne językowo opowiadanie-notka.
Piękny tytuł z rozwinięciem.

Przewodnicy, czy przewodniczki "po zabytkach", czy muzealni, to całkowicie odrębna grupa ludzi, prawda?
Twoje opowiadanie uważam za "zakręcone", bo jak zwykle są różne strony medalu, Szermierza, historii.
Jeśli chodzi o Uwagę, to myślę, że przemilczenia prowadzą czasem na manowce ... Ale to moje zdanie, z którym naturalnie się zgadzam :P
serdeczności
E

PSssssst Czy to Twoje: "Pierwszeństwo błędu przed grzechem"?
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Waldemar Kubas 

Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 630
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-12, 22:44   

Wielkie dzięki Elu za Twoje słowa, za wspaniałomyślność...

Pozdrawiam serdecznie i z uśmiechem.
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2009-11-12, 23:27   

Waldemar Kubas napisał/a:
jak gdyby tchnąca klasyczną harmonią


darawał bym sobie "jak gdyby"

bardzo świetny tekst! :)
 
 
Waldemar Kubas 

Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 630
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-13, 00:26   

Bardzo dziękuję Marku za dobre słowo. Uwagę Twoją przyjmuję i skreślam "jak gdyby".

Pozdrawiam serdecznie.
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 28
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2009-11-13, 00:31   

Waldemar Kubas napisał/a:
Bardzo dziękuję Marku za dobre słowo. Uwagę Twoją przyjmuję i skreślam "jak gdyby".

:) popieram
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Waldemar Kubas 

Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 630
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-13, 00:47   

Dziękuję Elu. Widziałem, że już jest druga część Twojego opowiadania, jednak jeśli pozwolisz, przeczytam dopiero jutro (tzn. właściwie dziś). Tymczasem idę spać. Dobranoc.
 
 
menałe 
Małgorzata Helena


Wiek: 54
Dołączyła: 25 Sie 2009
Posty: 5262
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-11-13, 06:25   

uwielbiam Twoje pisanie
nie zawodzisz



pozdrawiam , m.
 
 
Waldemar Kubas 

Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 630
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-13, 10:16   

Dziękuję pięknie, Menałe. Moim zmartwieniem będzie teraz, żeby Cię nadal nie zawodzić...

Pozdrawiam z uśmiechem.
 
 
menałe 
Małgorzata Helena


Wiek: 54
Dołączyła: 25 Sie 2009
Posty: 5262
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-11-13, 10:25   

Waldemar Kubas napisał/a:
Dziękuję pięknie, Menałe. Moim zmartwieniem będzie teraz, żeby Cię nadal nie zawodzić...

Pozdrawiam z uśmiechem.


przyznam - czytałam już Ciebie i nie sądzę byś miał najmniejszy powodów do zmartwień ...

czekam na więcej :zawstydzony:
 
 
Waldemar Kubas 

Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 630
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-13, 11:01   

Kamień spadł mi z serca droga Menałe. Zachęcony tak miłymi słowami, będę sukcesywnie zamieszczał kolejne teksty.

Przesyłam uśmiech.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Podręczna Notatka...


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo