Wysłany: 2008-10-03, 04:17 pewien oftop z dialogiem w tle
...Nadal myślę, że tekst niepotrzebnie burzy wątek swoją wymową. Tylko tyle.
pozdrawiam
E
Acha, swoje "śmieci", czyli cały oftop w tym wątku przenoszę do Działu Autorskiego, żeby miejsca tu Evie i Leszkowi nie zajmować.
Jak powiedziałam tak zrobiłam. Cała afera zaczęła się od tekstu piosenki „Taka głupia to ja już nie jestem” wklejonej przez Freda do wątku Pan, proszę Pana..., zupełnie bez wyjaśnienia. Poniżej skrócony post Freda:
Wysłany: 2008-09-30, 13:45 Taka głupia to ja już nie jestem
________________________________________
"Taka głupia to ja już nie jestem
Sł: NN, muz: Z. Konieczny
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
Stylem piosenka, według mnie, nie pasowała do dotychczas utrzymywanego przez bohaterów i autorów tonu dialogu. Była „obca”, gdyby była Fredowa, to byłaby inna historia, lecz ... (Na marginesie, autorem piosenki nie jest, jak podaje Fred jakiś NN a zmarły nie tak dawno Piotr Skrzynecki z Piwnicy pod Baranami.) Napisałam więc, po krótkiej notce skierowanej do Evy_14:
Wysłany: 2008-10-01, 05:59
________________________________________
Evo, wciąż mnie zadziwiasz swoimi wierszami w dialogu, który zamienił się od jakiegoś czasu w monolog, ale myślę, że Pan wróci. Może po prostu jest zajęty tymi wszystkimi chmurzastymi miejscami?
serdeczności
E
odnoszącej się do ostatniego wiersza, co następuje:
2008-10-01, 06:03
________________________________________
Co do wtrąconej przez Freda piosenki:
może jednak lepiej nie "zaśmiecać" pięknego dialogu obcymi tekstami?
Takie jest moje nieskromne zdanie i się z nim zgadzam.
serdeczności
E
Odpowiedź Freda przyszła szybko:
2008-10-01, 07:38
________________________________________
Elżbieta napisał/a:
może jednak lepiej nie "zaśmiecać" pięknego dialogu obcymi tekstami?
jak sobie chcecie.
nie będę analizowal tego tasiemca od poczatku.
juz sie od tego czegos odwalam.
gadajcie sobie sami. to znaczy prowadzcie dalej tzw. "piekny dialog". Nic mi do tego.
wiersz nazwany "smieciem" mozecie sobie usunąc jak Wam przeszkadza.
amen.
Na co Eva_14,
- ponieważ ja w momencie pisania pierwszego postu myślałam, że będzie on pierwszy i ostatni w tym wątku, tym bardziej, że adresowałam go niejako do osoby, która przedstawia się jako satyryk, dawało mi to – myślałam naiwnie pole do użycia zdania o zgadzaniu się z moim zdaniem, naiwnie oczekiwałam ciekawej, zabawnej riposty, ale ... -
zareagowała:
2008-10-01, 09:18
________________________________________
a cóżem to ja, albo Leszek, takiego Ci Fredzie uczynilismy, że zasłużylismy, na takie pogardliwe słowa? po co ta złosliwość, która odbieram bardzo osobiście.
buziaki Elżbietko
W tym momencie Fred w odpowiedzi, tłumacząc się, albo raczej nie tłumacząc z użytej liczby mnogiej w swoim poście – „jak sobie chcecie, gadajcie” - :
2008-10-01, 09:45
________________________________________
eva_14 napisał/a:
a cóżem to ja
Wy nic.
Zacytowalem fragment komentarza, który mnie znechęcił do udziału w tym dialogu.
Są tu zdaje się dużo fredniejsi ode mnie.
Na co Eva_14 odpowiedziała:
2008-10-01, 10:23
________________________________________
Cytat:
Zacytowalem fragment komentarza, który mnie znechęcił do udziału w tym dialogu.
zniechęcił?
był taki dowcip
Pewien profesor, badacz polarny, postanowił zorganizowac eskapadę, na biegun płn. Zamiescił więc, ogłoszenie w lokalnej prasie, szukając chętnych. Po kilku dniach o 2 w nocy, alarmujący dzwonek do drzwi. Zaspany, półprzytomny profesor, nałozył szlafrok i potuptał w tamta stronę
- kto tam?
-My. Jestesmy studentami, pan dawał ogłoszenie?
- tak, tak...ożywił sie profesor, otwierając zamki
Przed nim stało dwóch młodych mężczyzn
- bo, myśmy przyszli powiedzieć, panie profesorze, że jeśli o nas chodzi, to my nie jedziemy
Fred nie dał długo czekać:
2008-10-01, 10:25
________________________________________
Ja też nie jadę.
Nie będę czegos tam "zaśmiecał".
Proszę zwrócić uwagę na „czegoś tam” ...
I tu do rozmowy włączył się AnDante:
AnDante
2008-10-01, 12:16
________________________________________
Hm, rozumiem trochę Freda, post Elzbiety był (mówiąc delikatnie) lekko nie na miejscu.
Ale z drugiej strony ani Leszek, ani Eva nic Ci, Fredzie, niestosownego nie napisali,
więc okaż, że Twoja fredność jest ponad to
Natychmiast po trzech minutach dodaje Fred:
2008-10-01, 12:32
________________________________________
AnDante napisał/a:
ani Leszek, ani Eva nic Ci, Fredzie, niestosownego nie napisali
Pewnie że nie.
ale nie bedę się wcinał, skoro według "wiernej czytelniczki" tego serialu mój udział w tym "dziele" jest niepożądany i zaśmiecający.
Gdzie cię nie proszą tam kijem wynoszą.
Zresztą nie lubię tasiemców.
Odpowiada mu Eva_14:
2008-10-01, 15:29
________________________________________
czyli po to tu wszedłes, żeby powiedzieć, że nie lubisz. Wiesz Fredzie, ja widze analogie, miedzy tym dowcipem, a sytuacją. Albo inaczej, wyobraź sobie, że przychodzę, do Ciebie do domu i mówię Ci, że nie podoba mi się Twoja lampa, ani dywan i rozkładam swój chodnik, który własnie przyniosłam
Po pewnym czasie, gdy podłączyłam się do portalu odpowiadam więc i ja, ponieważ widzę, że Panowie chcą zrobić widły z przysłowiowej igły.
2008-10-01, 17:02
________________________________________
No i patrzcie Państwo zrobiła się krótko mówiąc "piaskownica".
Napisałam, że "zaśmiecasz" Fredzie, bo jak do tej pory nie było w tym wątku, tak nadal uważam: pięknym dialogu poetyckim, wtrąconych "obcych" tekstów. Był jeden wiersz Nutki, która jako anonimowa postać starała się pomóc o ile pamiętam jednej ze stron, były jakieś krótkie wiersze, ale nie było "obcych", czyli usankcjonowanych i egzystujących już w kulturze piśmienniczej, czy muzycznej tekstów. To miałam na myśli mówiąc o "zaśmiecaniu".
Twój - niestety, duży cytat i to jeszcze bez komentarza według mnie - i tu powtarzam od razu zastrzegłam, że to moje nieskromne zdanie, z nikim nie konsultowane - był zbyteczny i nadal tak sądzę.
Myślę również, że uwaga, że
Cytat:
nie będę analizował tego tasiemca
, czy coś w tym rodzaju, jest właśnie błędną. Jeśli nie znasz całości, to nie bardzo widzę sens wtrącania i to jeszcze nie swoich tekstów. Twoja postawa: a sie bawcie, ja zabieram zabawki i idę jest ... nie
Szkoda mi czasu na takie dyskusje.
Evo, Leszku do piór, do klawiatur, wierna czytelniczka czeka.
serdeczności
E
I ostatnia uwaga: Do szeregów, jak to nazywasz "frednych" nigdy się nie zaliczałam i nie będę. Taka postawa, mimo że ją rozumiem, jest mi po prostu obca.
Pozdrawiam
Odpowiada mi Eva_14:
Eva_14
2008-10-01, 17:17
________________________________________
Fred napisał:
"dziele" jest niepożądany i zaśmiecający
""dziele""
dołożyłam podwójny, bo jednego, mógł ktoś sie zauważyć
ELŻBIETO
spokojna, kulturalna, mądra i wyważona odpowiedź.
dziękuję
Evo_14 i tak ja też myślałam, tym bardziej, że Pan, proszę Pana jest jednym z moich ulubionych wątków na PS. Rozmawiam z różnymi ludźmi, by wystawić go jako nowe Listy Śpiewające...
Po sprawdzeniu, czy tylko Nutka się włączała, dodałam jeszcze tę uwagę, tłumaczącą moje postępowanie:
2008-10-01, 18:02
________________________________________
Evo, samo życie
Wróciłam na chwilkę, żeby uściślić, że własne krótkie teksty w dialog Twój i Leszka wplotła Nutka i AnDante. Przejrzałam moją kopię dialogu Pan, proszę Pana... - mam taką kopię bez komentarzy, a jak i odnalazłam te ślady.
serdeczności
E
Ale, oczywiście nie mogło się na tym skończyć. Teraz zaczyna się wytykanie i rozgrzebywanie:
AnDante
2008-10-01, 18:43
________________________________________
No to ja też wróciłem na chwilę, aby dopisać, że w tym temacie, jak w każdym innym na forum każdy może zamieścic swój tekst. Przynaję, że Fred zrobił to nieco bez wyczucia, niemniej użycie określenia "nie zaśmiecać" było wyjątkowo niezręczne ( wrodzona delikatnośc powstrzymuje mnie przed użyciem słowa niegrzeczne )
i co bardziej uwrażliwiony adresat mógł poczuć się urażony.
Ale - sprawa nie warta dalszego ciągu.
Pozdrawiam
AD
Na co Fred:
Fred
2008-10-01, 21:55
________________________________________
Na co ja w nadziei, że uwaga będzie przeczytana uważnie:
2008-10-01, 22:13
________________________________________
Przepraszam Evo, Leszku, to będzie ostatnia moja "wstawka" nie na temat.
AnDante napisał/a:
że w tym temacie jak w każdym innym na forum każdy może zamieścic swój tekst.
Otóż to - swój! sic!
Na dłuższe wstawki tego typu nie swoje są działy: lubię poczytać, lubię posłuchać itd, itp.
AnDante napisał/a:
Przynaję, że Fred zrobił to nieco bez wyczucia, niemniej użycie określenia "nie zaśmiecać" było wyjątkowo niezręczne
Według mnie było bardzo zręczne, bo zauważ, że wyrażenie było wzięte w " " wystarczyło by powiedział, dlaczego postanowił "zaśmiecić" i już po kłopocie.
AnDante napisał/a:
( wrodzona delikatnośc powstrzymuje mnie przed użyciem słowa niegrzeczne )
przecież użyłeś?
serdeczności
E
Tu dołączył się zawsze kojący głos Leszka:
Leszek Wlazło
2008-10-01, 22:25
________________________________________
moi Państwo bo Pan z Panią tupną nogą
zadrżą pióra co są skore iść do zwady
miast rozmowę Pana z Panem w ciszy chłonąć
wy jesteście coraz bliżsi wziąć się za łby
I niedługo później Eva_14 dopisała:
Eva_14
2008-10-01, 22:53
________________________________________
ech spokojnie proszę Pana te przytyki
że to dzieło czy niedzieło ten cudzysłów
pomagają i wzmagają apetycik
chociaż może to nie w zgodzie od zamysłu
sam Pan popatrz na ten kijek w piaskownicy
na łopatkę którą Fred wywija krzepko
przyszedł w gości i ocenił co się liczy
czy poeta tak rozmawia wraz z poetką
dyrdymały pustosłowia bez wartości
na dodatek tasiemcowe i mydlane
ech mój Panie nie będziemy takich gościć
przed życzliwszym porozmawia Pani z Panem
I niedługo potem AnDante, który niby godzi się na zakończenie oftopu:
AnDante
2008-10-01, 23:03
________________________________________
Elżbieta napisał/a:
Według mnie było bardzo zręczne
No dobra, dobra, kto tam kobitę przegadał
AD
Co odebrałam jako kobieta. Tak, myślę, że było to niby żartem, ale tak naprawdę było serio: kto się przejmuje kobietami, tym co mówią, one tylko sobie gadają...
Eva_14 jednak nie daje za wygraną w kolejnej błyskawicznej ripoście. Swoją drogą, to podziwiam ją za jej doskonałe wiersze, styl, język. Tak samo i Leszka, ale tu przecież nie o to chodzi. Oftop w oftopie!
Eva_14
2008-10-01, 23:21
________________________________________
teraz drugi usiłuje coś namieszać
jak adwokat pana-diabła z małpią miną
trzyma sztamę solidarnie bo tak trzeba
a Pan z Panią mają za nic i nie zginą
może by tak aktywności Panie Dante
troszkę więcej w innym polu pozostawić
całe szczęście żes zrozumiał żeby damę
na języki przezwyciężyć trzeba kadzić
Daję emotikonalnie Evie_14 do zrozumienia, że się solidaryzuję:
2008-10-01, 23:39
________________________________________
Evo
serdeczności
E
Ale jakbym przeczuła, odpowiada AnDante:
AnDante
Wczoraj 8:34
________________________________________
Drogie Panie, Wasze usta zawsze złote
Dante gada to i tam, gdzie ma ochotę
Do naszego chóru włącza się i zupełnie słusznie Nuta niepokorna:
Nuta niepokorna
Wczoraj 8:34
________________________________________
no i mamy samo życie
wszystko się w nim przecież dzieje
gdy rozmowa jest w rozkwicie
lecą liście i wiatr wieje
a w spokojny ten jak dotąd
romantyczny związku wątek
wkrada się z jesienią złotą
inny w którym treści wrzątek
ktoś miał zamysł ktoś niechętnie
może coś nad wyraz było
niech no tylko coś nie pęknie
bo by bardzo szkoda było ...
z cieplutkim pozdrowieniem (NN)
Na co jej przytaknęłam, że tak, tak właśnie, wieńcząc wypowiedź parafrazą, która podkreślała, że i tak Panowie będą chcieli by ich zdanie było na wierzchu, by to oni mieli ostatnie zdanie:
Wczoraj 17:36
________________________________________
Tak, Evo, Nutko romantycznie, kameralnie, jak w prawdziwym teatrze było...
a propos re-komentów w tym jakże spokojnym dotąd wątku, to nasuwa mi się taka myśl, parafraza:
bo nie ważne czyje co je
ważne żeby było moje...
na wierzchu
serdeczności
E
I się nie pomyliłam, ponieważ kilka godzin później pojawia się wpis AnDante
Wczoraj 21:27
________________________________________
Elżbieta napisał/a:
bo nie ważne czyje co je
ważne żeby było moje...
na wierzchu
Komentarz w temacie "Bo nie ważne czyje co je" w Hyde Parku
Co powoduje moją reakcję, która otworzyła ten temat:
Dzisiaj 1:59
________________________________________
Wybacz, odpowiedzi w Hyde Parku nie będzie. Sprawę uważam za zakończoną.
Nadal nie rozumiem, jak można było się obrazić za "zaśmiecanie", ale to sprawa indywidualna. Uważam, że nikogo nie obraziłam "zaśmiecaniem" w cudzysłowie. Nadal myślę, że tekst niepotrzebnie burzy wątek swoją wymową. Tylko tyle.
pozdrawiam
E
Acha, swoje "śmieci", czyli cały oftop w tym wątku przenoszę do Działu Autorskiego, żeby miejsca tu Evie i Leszkowi nie zajmować.
Co też i uczyniłam i mam cichą, chociaż ogromną nadzieję, że wątek na tym się skończy. Ale nie jestem pewna. Będę trzymać rękę na pulsie, może ciąg dalszy nie nastąpi.
Najbardziej zastanawia mnie ... a tam, nieważne.
Serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
W cytatach zapomniałś Elzbieto o emotkach, dość istotnie okreslajacych charakter wypowiedzi, a szkoda, bo na forum to ogolnie przyjęty sposób wyrażnie wskazujacy na intencje autora tekstu.
Zapomienie, czy może drobna manipulacja ?
Dumnie zapowiedziałaś, że nie zabierzesz głosu w Hyde Parku, ale swoje offtopy przeniosłaś do dziełu autorskiego dopiero po mnie.
Ty przeniosłas z troski o "niezaśmiecanie", a ja pewnie z wrodzonego uporu.
Dowodnie dałaś do zrozumienia czyje musi być na wierzchu .
Elzbieto , sprawa jest zbyt głupia, abym miał się z Tobą nadal spierać, tym bardziej,że jesteś wyjątkowo nieprzemakalna na opinie innych, ktorzy być może mają nieco inne spojrzenie na taką czy inną reczywistośc. Dałaś już tego dowody w niedawnej dyskusji z Pawłem pod jednym z Twoich wierszy.
Zecydowałem sie - w przeciwieństwie do Ciebie - napisać coś pod Twoim tematem głownie, aby zamanifestować, że nie lekceważę Twojej osoby, a równoczesnie, nieco ( a może nie tylko nieco) na przekór fragmentowi Twojego postu:
Elżbieta napisał/a:
Co też i uczyniłam i mam cichą, chociaż ogromną nadzieję, że wątek na tym się skończy. Ale nie jestem pewna. Będę trzymać rękę na pulsie, może ciąg dalszy nie nastąpi.
Najbardziej zastanawia mnie ... a tam, nieważne.
gdyż nie przepadam, jak mi się a priori zamyka usta, no i uległem przy tym nieodpartej ciekawości, co też Cię tak bardzo zastanawia ?; Hm
Zapewniam, że to ostatnie moje slowa w tej sprawie, więc puls możesz sobie już odpuścić
W cytatach zapomniałś Elzbieto o emotkach ...
Zapomienie, czy może drobna manipulacja ?
AnDAnte przemiły
emotikonki się nie skopiowały,
bo laptopa nie poznały.
że użyję tu rymów naiwnie niedokładnych Maszynki, albo formatowanie postów się nie zgadzało. Temat wkleiłam i po wklejeniu zorientowałam się, że emotikonek nie ma Było jednak zbyt późno, nawet jak na mój harmonogram dnia, żeby ich twarzyczki-duszyczki powklejać. Może to zrobię, ale proszę o cierpliwość i jeśli tylko jeszcze zajrzysz w te przyjazne progi, to kto wie...
AnDante napisał/a:
Dumnie zapowiedziałaś, że nie zabierzesz głosu w Hyde Parku, ale swoje offtopy przeniosłaś do dziełu autorskiego dopiero po mnie.
Nie, nie dumnie. Po prostu żal mi wątku Pan, proszę Pana... Przeniesienie, czy nawet wyrzucenie moich oftopów, miałam w planie wcześniej, ale pomyślałam, że co się ... to nie... Nie usunęłam ich, jak widzisz, permanentnie, ponieważ miałam i mam nadzieję, że może znajdzie się ktoś, kto podobnie do mnie spojrzy na całą sprawę.
AnDante napisał/a:
Ty przeniosłas z troski o "niezaśmiecanie", a ja pewnie z wrodzonego uporu.
I to jest to, to jest meritum, tu jest pies i w ogóle cała kość i to nie tylko przeprowadzki, ale i dyskusji w ogóle.
Dziękuję
AnDante napisał/a:
Zecydowałem sie - w przeciwieństwie do Ciebie - napisać coś pod Twoim tematem głownie, aby zamanifestować, że nie lekceważę Twojej osoby, a równoczesnie, nieco ( a może nie tylko nieco) na przekór fragmentowi Twojego postu:
Elżbieta napisał/a:
Co też i uczyniłam i mam cichą, chociaż ogromną nadzieję, że wątek na tym się skończy. Ale nie jestem pewna. Będę trzymać rękę na pulsie, może ciąg dalszy nie nastąpi.
Najbardziej zastanawia mnie ... a tam, nieważne.
Ja również, wierz mi, nie lekceważę Twojej osoby i manifestację tego odbędę w Hyde Parku, stając na najwyższej plastikowej skrzyneczce (lżejsza od drewnianej i nie wycina się przy tym lasu), jak to często Anglicy teraz robią, i będę ogłaszać i wszem i wobec:
Nie lekceważę AnDante! Nie lekceważę AnDante!
AnDante napisał/a:
...no i uległem przy tym nieodpartej ciekawości, co też Cię tak bardzo zastanawia ?; Hm
milczenie jest ...
AnDante napisał/a:
więc puls możesz sobie już odpuścić
Takiego wyrażenia nie znałam, jest bardzo ciekawe.
odpozdrawiam serdeczności E
PS Nie rozumiem, czemu przytaczasz tu jakąś sprawę wiersza i dyskusji między Pawłem a mną? Jest to chyba kolejny oftop. No i w pewnym sensie czuję się "śledzona" .
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
AnDante napisał/a:
więc puls możesz sobie już odpuścić
Takiego wyrażenia nie znałam, jest bardzo ciekawe.
Ależ Elżbieto, to nie żadne nowe wyrażenie, to nawiązanie do Twojej deklaracji, że będziesz trzymać rękę na pulsie
Co do lekceważeniea - to mam problem, której z Pań bardziej wierzyć, Ty Elżbieto wprawdzie napisałaś to 2 x, ale za to Ewa dała 3 wykrzykniki
Z mojej strony uznaję, że jest po sprawie, szkoda mi tylko, że Fred nie utrzymał nerwów na wodzy.
A co do kości i merituum, to znowuż zwracam uwage na emotka
Wesołych snów
AD
_________________ Co partaczowi zajmie trzy strony,
geniusz w trzech słowach pomieści,
dlatego wierszy moich jest mało,
lecz za to ileż w w nich treści