Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1517 Skąd: Sheffield
Wysłany: Wczoraj 22:59 Jedziemy autostopem
Któregoś razu zatrzymała się na moje machanie ręką wielka ciężarówka. Pakuję się do kabiny a tam miło się uśmiecha dwóch sympatycznych gości i okazuje się, że to Węgrzy. Oni znają niemiecki - ja nie znam. Ja mówię po angielsku - oni nie mówią. To się zdarzyło na tyle dawno, że na pewno tak jak we wszystkich demoludach uczyli się w szkole rosyjskiego, którym władam zupełnie nieźle ale byłam pewna, że gdybym próbowała do Węgrów zagadać po rosyjsku, wyrzuciliby mnie z samochodu. Używając paru internacjonalnych słów i trochę na migi jakoś tam odrobinę porozumiewaliśmy się.
Aż tu nagle z bocznej drogi wyjeżdża na szosę wóz z zaprzężonym koniem i wożnicą dziarsko strzelającym z bata. Pokazuję go palcem i mówię głośno: "Furmanka", wiedząc oczywiście, że słowo wzięło się z niemieckiego. Węgrzy zakrzyknęli ze zdziwieniem: "Furmanka?" i powtórzyli to słowo z upodobaniem jeszcze kilka razy. Śmiali się przy tym serdecznie. Zrobiło się wesoło i jakoś swobodniej. Wspólna podróż szybciej zleciała.
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/