POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » Zabić gwoździa
Zabić gwoździa
Autor Wiadomość
Witold Kiejrys 
witek


Wiek: 82
Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 4096
Skąd: Bartoszyce

Wysłany: Dzisiaj 16:37   Zabić gwoździa

Zabić gwoździa, to tylko niepokój nocny.
Jednak w tym śnie był kawałkiem żywej istoty,
fragmentem całości. Ręką, bo zginał się w łokciu
powyżej którego spoglądały oczy -
para przenikliwie badawczych kocich zwierciadeł.

Dla Stefana było to zbyt wiele. Jak na jedną noc,
brak pracy i zaległe rachunki, odejście partnerki,
konieczność zmiany lokum - to wystarczający
pokarm wygłodniałego stresu. A tu jeszcze
ten sen. Cóż u licha miał znaczyć?

Stefan kontrreformator. Sofista wczorajszego dnia,
teraz przed lustrem wystaje godzinami, mocuje się
z samym sobą. Wieczorne wiadomości wybierają
ze słoi wiedzy wojny domowe na słowa i pięści.
Pławią w wodach. Szydzą bólem, wspomną o miłości
jak o przelotnym ptaku, znaku nadchodzącej wiosny.

Zabić gwoździa. - Można na ścianie, gdzieś pomiędzy
palcami a łokciem. Najlepiej na linii nerwu.
Porazić, by tkwił w bezruchu z zawieszonym na nim strachem.
Można pozornie w czyjejś głowie splątać nim niewiedzę
z brakiem uczuć. Zabić, wzruszając. Wylać łzy na śmietnik
i całość zrekultywować do postaci wieczornych wiadomości.

Stefan dzwoni do lekarza. Pyta, czy jest już ścianą, łazienką,
szafą, czy może młotkiem. Lekarz odpowiada,
że tym razem, gwoździem.
_________________
człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk

Konfucjusz
 
 
.AnimusLumen. 

Wiek: 45
Dołączył: 15 Mar 2016
Posty: 976
Wysłany: Dzisiaj 18:07   

Cudne, gęste, do wielokrotnego przeczytania, zwłaszcza „zabić gwoździa”, „zginał się w łokciu
powyżej którego spoglądały oczy”, czy „teraz przed lustrem wystaje godzinami, mocuje się
z samym sobą” - mega dobre! W ogóle sam gwóźdź jest gwoździem programu. Żal mi się zrobiło Stefana, bo kiedyś do mnie zleciały się nieszczęścia parami i z domu długo się nie wynurzałem, jakby ktoś wbił mi gwoździa do trumny, a w tej - sorry za wyrażenie - cholernej depresji mogą się uaktywnić w „bonusie” jakieś zaburzenia, ja tak uważam. Bardzo dobry wiersz! Pozdrawiam :)
_________________
„Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja - mówiącym malarstwem“ - Simonides
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » Zabić gwoździa


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo