POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze rymowane » gdy doszli
gdy doszli
Autor Wiadomość
eva_14 

Wiek: 105
Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8981
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-09, 14:12   gdy doszli

przedzierali się krzakami do jaskini
poranione krzyżem dłonie jedna w drugiej
chłód ich wspierał skwar porażał a Bóg z nimi
patrząc z waty na ich podróż rzucał smugę

przedzierali się przez gąszcze liżąc życie
smakowali ostre ciernie pijąc ocet
oddychali gęstym kurzem coraz płycej
niepodobni do człowieka w kwietne noce

w utrudzeniu omijając drogowskazy
zawieszone boską ręką na gałęziach
coraz cichsi nie umieli nawet marzyć
że na końcu ich wędrówki zabrzmi hejnał

gdy dotarli zobaczyli ze zdumieniem
że trzewiki całkiem zdarte na kamieniach
i gdy w oczach licznik wiosen spoczął cieniem
uśmiechnęli się do siebie od niechcenia
  
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19075
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-12-09, 16:22   

Trudno obojętnie przejść obok pointy. Wiersz bardzo pięknym językiem i formą poprowadzony. :)

PS płycej
 
 
Ninoczka 
Aga


Wiek: 68
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 1743
Wysłany: 2007-12-09, 18:42   

Przeczytałam piękną "balladę"
cały wiersz wywarł na mnie pozytywne wrażenie
a to, co najbardziej mi utkwiło to puenta i ten fragment:

Cytat:
utrudzeni omijali drogowskazy
zawieszone boską ręką na gałęziach
coraz cichsi nie umieli nawet marzyć
że na końcu ich wędrówki zabrzmi hejnał
 
 
 
eva_14 

Wiek: 105
Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8981
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-09, 19:21   

dzięki

ps
oczywiście, że płycej, już poprawiam :)
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2007-12-11, 20:19   

ewaku2 napisał/a:
uśmiechnęli się do siebie od niechcenia

To piękne jeśli potrafią wspólnie dojść do końca i uśmiechać się do siebie :)
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Marcin 

Wiek: 49
Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 4610
Skąd: Lubin
Wysłany: 2007-12-16, 12:19   

Przeczytałem z przyjemnością, niemniej puenta pozostawiła po sobie pewien niedosyt (w odróżnieniu od Leszka, i to właśnie jest piękne, jak różnie można odbierać poezję!) ;) Po cichu liczyłem, że gdy dojdą coś się wydarzy, a tymczasem tylko uśmiechnęli się do siebie od niechcenia. A może nie "tylko" ale AŻ (po wielu latach)? Prawdę mówiąc to od niechcenia ma troszkę wpływ na ten niedosyt ;)
 
 
stary krab 
awanturnik w stanie spoczynku

Wiek: 89
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 1118
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2007-12-16, 13:05   

Podoba mi się utwór pani Ewy. Ballada uniwersalna, rzekłbym.
A gdyby tak Autorka pomyślała jeszcze raz o tytule, może coś trafniejszego, jakoś bardziej lirycznie?
 
 
eva_14 

Wiek: 105
Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8981
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-16, 21:12   

dziękuję Lidko, Marcinie, Leszku, Nino i...stary krabie :)

tytułem wcale nie jestem zachwycona, ale nigdy nie mam pomysłu na trafny
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2007-12-19, 19:31   

Kod:
a na oczach licznik wiosen spoczął cieniem
uśmiechnęli się do siebie od niechcenia


Pointa dla mnie celna, piękna i z refleksją. Marcin pisze o różnym odbiorze... Jasne, że tak jest... i zależy od wielu czynników. Pomyślałam, że może jeszcze lata nie przygięły mnie do ziemi, ale często gęsto w róznych sytuacjach, trudnych momentach, wystarczy mi uśmiech miłego, zmrużenie oczu, grymas ust i juz wiem, o co mu chodzi. Po długiej wspolnej wędrówce czasami słowa są zbędne.
Pozdrawiam
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
stary krab 
awanturnik w stanie spoczynku

Wiek: 89
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 1118
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2007-12-21, 14:50   

Jasne, jak się długo chodzi w jednym zaprzęgu, to nawet wiadomo o czym partner milczy. ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze rymowane » gdy doszli


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo