Wysłany: 2009-12-28, 21:56 TAKIE SOBIE OBGDADYWANIE CUDZEGO PISANIA
Czytam Charlesa Bukowskiego te jego wiersze
o dziwkach piciu robotnikach bezdomnym psie
Jeszcze będą drukować jeszcze się naczytam
Wiele ich zostawił do druku post mortem
jak piszą na okładce "Światła błyskawicy za górą"
Więc nauki czas niezakończony o życiu
Przyjaźń nienawiść miłość wyścigi
zabijanie ojczyzna uliczne rozróby
łatwe dziewczyny źli sąsiedzi
(wątpliwa przyjemność byłaby za sąsiada mieć Charlesa)
Nade wszystko – człowiek
jego życie przemijanie dobroć
Nie był przeznaczony do życia na tym marnym świecie
Tylko jakimś cudem przetrwał na nim
29 lat [i](str. 88)[/i]
To co dotyka nas w późnych latach najbardziej
choroba szpitalne ubezwłasnowolnienia
oddawanie pola
Śmierć
trwa
powolny odwrót, wyrównujący rany,
ucieczki, wykoślawione lata…
zawsze coś stawało na drodze, coś niedobrego,
tego nigdy dość…
…wyrywasz włos i widzisz że jest biały jak
śnieg… (str. 144)
Ale walka trwa
to nic że z góry przeznaczone przegranie
…mogę być odesłany do rogu ale
warczę w ciemnościach,
co pozostało?
odkupienie i chwała.
ostatni przemarsz lata.
spróbujcie podsunąć mi chodzik a
skopię wam tyłki!
zresztą , tu jest następny browar,
i następny.
minie trochę czasu nim
cię zobaczę na mecie.
skurwielu. (str. 147)
bo przecież można i tak:
…czego mi trzeba, czego mi naprawdę trzeba-
muszę stawiać opór ścianom
i muszę być gotowy na tę skurwysyńską
Śmierć
niemal z uczuciem
radości… (str. 142)
Wojna prawo obowiązek picie picie picie
Zobaczenie każdego
Przestrogi
ćma do płomienia
Jest też o Bogu
okopy
I teraz wiem że pisanie o muzyce to wcale mój pomysł
…słucham teraz kompozytora który zabiera mnie całego
z tego świata i nagle
nie dam głowy czy będę zył czy umrę czy zapłacę
w terminie rachunek za gaz. Chcę
tylko słuchać.
mam ochotę przycisnąć radio do piersi
abym mógł być częścią te
Muzyki, tak to
teraz naprawdę ze mną jest i chciałbym umieć uchwycić
to czego słucham
i wpisać to
teraz
w ten wiersz
ale nie umiem,
potrafię tylko siedzieć i słuchać i wystukiwać małe
słowa gdy on tworzy swoje wielkie
nieśmiertelne
dzieło… [i](str. 232)[/i]
Charles Bukowski „Światło błyskawicy za górą”.
Tylko dodam jeszcze: ten ostatni cytat dotyczy Franciszka Liszta. W tytule wiersza zaznaczone jest (ech, i ja tak robiłem przecież nie naśladując - wtedy jeszcze nie czytałem tej książki, nie było je dwa lata wstecz) że dotyczy "Poematu symfonicznego nr 9"... ten ma tytuł "Hungaria". A Liszt jest twórcą tego gatunku muzycznego. Później pisałi poematy Debussy czy nasz Karłowicz. Zawsze muzyka opisywała, była inspirowane dziełami literackimi, ale także malarskimi (np. u Liszta-Kaubachem)
...koniec muzyki a ja gapię się
na moje dłonie
maszyna do pisania
ucichła
i nagle jednocześnie czuję się
o wiele lepiej
i o wiele
gorzej"
Gdyby dzisiaj tak ktoś wersyfikował tekst nazwaliby go komentatorzy enteromanem!
Nie mogłoby być w jednym wersie: "maszyna do pisania ucichła"? Nie! Bo wiersz straciłby sens. Jak muzyka bez kontrapunku! Akcentów!
Tak uważam!
Acha! Puenty Bukowskiego - dla mnie rewelkowe!
Przyjacielu mój... Tyś otworzył coś nowego i połączył dwie pasje - muzykę i poezję w słowach. Dla mnie zaskoczenie i radość z kolejnej Twojej niespodzianki. Pisz!
_________________ kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
Wysłany: 2010-01-03, 17:16 Re: TAKIE SOBIE OBGDADYWANIE CUDZEGO PISANIA
Marku powtórzę za El: ciekawa forma.
A propos technicznych drobiazgów, to może cytaty kursywą dla większej przejrzystości wziąć w cudzysłów?
Wiesz, czytam Twoje wiersze - i ten tekst także - jak mini-mono-dramaty, z domieszką - niemałą - muzyki.
rwąca rzeka świadomości
podświadomości
sygnały, znaki, słowa, nuty
otwieranie duszy. serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E