inny rodzaj
na motywach Obłoku Magellana Stanisława Lema
świat w którym każdemu według potrzeb
a możliwości są mile widziane
w zamkniętym pędzie celowało ostrze
niwecząc ślady historii własnej
pozostawiało parseki za sobą
by nieznanemu ofiarować pokłon
przeszłość odeszła a we wnętrzu nowe
przędło miłości i hipotezy
nie miał znaczenia pozostawiony wzorzec
jednak niezmiennie chciało przeżyć
by Kolumbowie odkryli tożsame
sami ze sobą podpisali aneks
w świetle tragedii zabrzmiał dźwięk happy endu
pustka wybrzmiała nie jesteśmy sami
odeszły zwątpienia początki obłędu
ogromne koszty pozornie za nic
zmaterializowały się w pragnieniu odwiecznym
w bezliku estym
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1574 Skąd: Sheffield
Wysłany: Dzisiaj 20:13
Zaskoczyło mnie, że odwołujesz się do książki Lema napisanej jeszcze w okresie stalinowskim, której sam autor później się wstydził uważając też, że literacko nie jest wysokich lotów. Jest tyle literatury fantastyczno-naukowej na temat długich podróży kosmicznych, problemów psychicznych ludzi przebywajacych ze sobą w zamknięciu i spotkania mieszkańców innych zakątków kosmosu. Komunistyczne porzekadło "każdemu według potrzeb, od każdego według jego możliwości" zamieściłeś w dwóch pierwszych wersach całkiem poważnie. Nie czuję ani dystansu ani kpiny z tego hasła. Książka Lema zakłada, że od 1000 lat trwa na Ziemi komunizm a potem kosmonauci niszczą starą amerykańską czyli imperialną bazę z końca XX wieku.
Faktem jest, że Twój wiersz /oprócz dwóch pierwszych wersów/ możnaby odnieść do innej literatury sci-fi. Treść ma pewne walory uniwersalne ale dlaczego, będąc fanem Lema, odwołujesz się do tej właśnie książki? Czy jest w tym wierszu ironia, której nie udało mi się dostrzec?
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/