Powiedział to chyba ktoś mądrzejszy ode mnie, ale od dawna po głowie mi chodzi, że poeta jak malarz maluje słowami, bo chce coś sobie powiedzieć. Chce wrócić do swego bulgocącego wnętrza i dać świadectwo temu, że istnieje, że ma poczucie istnienia, ale nie rozpowiada tego nikomu, mówi tylko do siebie.
W dwojaki sposób ten wiersz do mnie mówi, nie tylko do mnie. I jest dla mnie ważny...
pozdrawiam, witekk
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
Konfucjusz
.AnimusLumen.
Wiek: 45 Dołączył: 15 Mar 2016 Posty: 989
Wysłany: 2026-06-13, 23:46
[quote="Witold Kiejrys"]Jakaś beznadzieja do mnie z tego wiersza spływa. Zmartwiłem się na poważnie,
bo na [i]fiu bździu[/i] nikt tak nie pisze.
Przede mną kolejny mocny, desperacki wiersz.
pogody ducha życzę, za oknem się rozpogadza![/quote]
Podpisuję się. Również poczułem beznadzieję, zwłaszcza sine niebo, z głowy już nie wyjdzie, pozdrawiam
_________________ „Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja - mówiącym malarstwem“ - Simonides
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1608 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-06-14, 02:40
Kolejny wiersz o nieprzespanej nocy. Tym razem kochankowie milczą a świat wokół wydaje się swoim wyglądem odzwierciedlać wewnętrzny stan kobiety. Bardzo umiejętnie połączyłaś wszystko w jeden spójny obraz.
Pozdrawiam.
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1608 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-06-14, 12:22
Witold Kiejrys napisał/a:
w tym wierszu odczytuję 80%, o nim. O niej, pozostawiam 20%. Bo to wszystko, co w niej - z niego wynika. - Samo zło, jest niczym, wobec skutków.
wk
Jesteś tak tendencyjny Witku, że aż komiczny. Kolejny raz próbujesz w swoich komentarzach podlizać się tetu.
Wiersz jest napisany z punktu widzenia kobiety. W jednym z wierszy o nieprzespanej nocy bohaterka kipiała radością. Różne bywają noce kochanków. "miało być sterylnie" oznacza dla mnie, że bohaterowie przefajnowali z przygotowaniem do wspólnej nocy a w takich wypadkach brakuje spontaniczności i zaplanowana radość nie wydarza się. A może tylko ona zaplanowała, że będzie świetnie? No i nie wyszło, bo nie mogło.
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
Rito, nie jesteś ani w moim sercu, ani w umyśle. Zatem nie wymądrzaj się nad moim rozumieniem wiersza. Ty masz widocznie inne potrzeby.
Mogę interpretować wiersz mylnie, ale tym nie naruszam w niczym dobra autorki ani wiersza. Mimo wszystko, czytając twój wtręt, odnoszę wrażenie, że ty nie piszesz o wierszu tetu lecz o sobie. Bo niby skąd ten zamaszysty ton i taka pewność?
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1608 Skąd: Sheffield
Wysłany: Dzisiaj 3:13
Witold Kiejrys napisał/a:
w tym wierszu odczytuję 80%, o nim. O niej, pozostawiam 20%. Bo to wszystko, co w niej - z niego wynika. - Samo zło, jest niczym, wobec skutków.
wk
Atakujesz mnie snując dodatkowo jakieś insynuacje. Może sprawa stanie się jaśniejsza kiedy
wrócę do Twoich komentarzy. W pierwszym wyraziłeś poważne zaniepojenie losem samej autorki, co mnie szczerze zaskoczyło. Nigdy nie możesz mieć pewnosci, że wiersz jest wprost zwierzeniem autora. Potem napisałeś to, co powyżej z bezwzględnym przekonaniem o swoim trafnym odczytaniu. Napadłeś na męskiego bohatera tego utworu. Nie znajduję żadnego uzasadnienia dla tego pomysłu. Zwłaszcza dla twierdzenia "bo to wszystko co w niej - z niego wynika". - Samo zło jest niczym wobec skutków," To brzmi jak zaklęcie. Zabrzmiało komicznie. Nie rozumiem dlaczego ów wiersz jest dla Ciebie obrazem głębokiej traumy kobiety. Każdy może interpretować ten czy inny wiersz tak, jak go odczytał czy zrozumiał. To oczywiste. Jednak niektóre interpretacje, zwłaszcza gdy są krańcowo różne od naszej własnej mogą powodować zdziwienie a nawet niezgodę na nie. Wtedy dyskutujemy, przekonujemy siebie nawzajem. To zwykła forumowa praktyka.
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
A ja sobie teraz tutaj pochwalę ten wiersz.Tresc mnie zatrzymuje i zmusza do refleksji.Coprawda nie przepadam za wierszem białym ale bez rymów też można pisać dobrą poezję.