POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » przedzieranie się*
przedzieranie się*
Autor Wiadomość
Vilan z Alandu 

Wiek: 52
Dołączył: 30 Kwi 2026
Posty: 49
Skąd: Kraków
Wysłany: 2026-06-24, 11:38   przedzieranie się*

artysta Murakami Saburo
już prawie, prawie okazał się
poprzez megatony boskiego papieru pakowego

w tym krótkim rozbłysku jasności
ryżowe labirynty i triumfujące armie siewców kukurydzy
zazwyczaj ukryte dno rzeki pod mostem Tsurumi
rozwałkowany zegar na wieży
błony płodowe płaczące

co jeszcze jeszcze mogło się doczytać
z wyrazu jego ironicznie zniekształconej
twarzy

*tytuł happeningu z 1957 roku
 
 
Vilan z Alandu 

Wiek: 52
Dołączył: 30 Kwi 2026
Posty: 49
Skąd: Kraków
  Wysłany: 2026-06-25, 11:43   

Cieszy mnie, że postrzegacie ten wiersz jako zapis happeningu z 1957 roku, bo to silna i bezpieczna rama, powiedziałbym kurtyna :) . Ale ciekawi mnie gdybyście mieli jednak zerwać te zasłony z papieru pakowego i potraktować opisy skrajnie, dosłownie i brutalnie. Co potrafi odsłonić dno rzeki i rozwałkować zegar na wieży? I czy przedzieranie się to tylko i wyłącznie torowanie sobie drogi w gąszczu?
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1620
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-06-29, 13:53   

Pieknie by było gdyby artysta zamiast w kolejnych performance'ach przedzierać się przez ściany z pakowego papieru podpalił je wszystkie któregoś razu. Wtedy dopiero odwołałby się naprawdę do tego co zainspirowało go do tych działań. Podobno jego mały syn zrobił kiedyś dziurę w papierowej ściance w domu i przeszedł przez nią na drugą stronę. Dorośli takie ruchome ścianki pracowicie przesuwają. Szukamy prawdy, celu? Trafiamy na przeszkody? Aleksander nie tracił czasu na rozplątywanie sławnego węzła. Przez dżunglę nie przejdziesz bez maczety.

Pozdrawiam. :)
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Vilan z Alandu 

Wiek: 52
Dołączył: 30 Kwi 2026
Posty: 49
Skąd: Kraków
Wysłany: 2026-06-29, 19:01   

No właśnie. Ten wiersz jest w jakiś sposób źle napisany ze względu na tą ramę. Maczeta to półśrodek w kontekście tego brutalnego obrazu. Bo Murakami jest tu tylko figurą. Pojawia się raczej w roli ecce homo, no może trochę jako ecce artifex. Ta bomba tu jeszcze nie wybuchła po podpaleniu papieru Rito i pięć zapalników tyka.
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1620
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-06-29, 20:10   

Nie każ mi zgadywać, co miałeś na myśli. Bomba? Zatem po podpaleniu gąszcza papieru trzeba szybko uciekać albo podpalić z daleka. ;)
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1620
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-06-29, 21:24   

Zdaję sobie sprawę z tego, że trochę przekomarzam się z Tobą. Zdarzyło mi się widzieć na żywo kilka występów japońskich performerów. Pamiętam co wtedy myślałam. Pokazywali, że jedyna pewna rzecz, na którą możesz liczyć to twoje własne ciało i to co ono potrafi. Kultura japońska, hierarchia społeczna, podział ról, są w ich społeczeństwie przewidywalne i sztywne. Mówiąc kolokwialnie: nie podskoczysz. To jednak nie oznacza, że nie warto próbować.
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Vilan z Alandu 

Wiek: 52
Dołączył: 30 Kwi 2026
Posty: 49
Skąd: Kraków
Wysłany: 2026-06-29, 22:05   

Ale ja się też przekomarzam. Sięgasz zbyt głęboko w kulturę japońską. Skojarzenie jest znacznie prostsze. Ten wiersz nie jest pewnie dobry, ale ma swój potencjał autotematyczny. Własnych dowcipów się nie tłumaczy, próbowałem tylko lekko nakierować, co tam pod spodem tyka. Moja twarz pozostaje, póki co, ironiczna z gorącą nadzieją, że jeszcze jeszcze się doczyta ;)
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1620
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-06-30, 10:49   

Na pięćdziesiate urodziny dostałeś w prezencie pieczołowicie zapakowany obraz, tak zawile poskładany, że najdziwniejszym skojarzeniom nie było końca...
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Vilan z Alandu 

Wiek: 52
Dołączył: 30 Kwi 2026
Posty: 49
Skąd: Kraków
Wysłany: 2026-06-30, 15:12   

No tak wiersze są często takimi specyficznymi pakuneczkami, do których nie stosuje się zasada Aleksandra Macedońskiego - rach ciach i po wszystkim.
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1620
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-07-08, 01:23   

Odważnie zajrzałeś za zasłonę w świątyni i okazało się, że tam nie ma bomby. Pięć zegarów tykało, żeby podtrzymywać strach.
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » przedzieranie się*


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo