Gdy całowałem to mruczała - /miau/
Kiedy pieściłem to drapała - /miau/
A gdy wracałem spracowany to ziewała
Na pluszach się wylegiwała - /miau/
A gdy nie spała to drzemała - /miau/
Cóż dziwnego że kotusią ją nazwałem i mówiłem jej
- ot co
Kotusiu kocham cię jak tygrys
albo lew - /miau/
Mnie to wystarczy więc nie gotuj
i nie ważny pełny zlew - /miau/
Kotusiu cudna ja dla ciebie
będę gryzł - /miau/
własne pazury lub orzechy kokosowe
choćbym padać miał na pysk
Kotusia ślepka swe mrużyła - /miau/
Swoim futerkiem się bawiła - /miau/
Aż raz szepnęła wśród poduszek że kocura chce i już
Złapałem w krzakach szczurojada - /miau/
I pod jej nosek gada składam - /miau/
A na głowie już mi rośnie jeleni długi kręty róg
Refren: Kotusiu kocham cię jak tygrys
albo lew - /miau/
… … … … … … … … … …
Kotusia z kotem na pościeli - /miau/
Małżeńskie łoże mi zajęli - /miau/
Ziewają mruczą i czochrają się bezwstydnie albo śpią
Nikt mej lwiej grzywy nie pogłaska - /miau/
Przynieś schab rybę – wielka łaska - /miau/
I nie wiem nie wiem czy w duecie sobie mruczą czy też kpią
Refren: Kotusiu kocham cię jak tygrys
albo lew - /miau/
… … … … … … … … … …
Gdy całowałem to mruczała - /miau/
Kiedy pieściłem to drapała - /miau/
A gdy wracałem spracowany kot i kotusia nic – ziewali
Na pluszach się wylegiwali - /miau-miau/
A gdy nie spali to drzemali - /miau-miau/
Nic dziwnego że jedyne mam pragnienie - /auuuuu/
Szybko zmienić się w brytana – hau!
te miały jakoś czynią mi wiersz miałkim i wręcz infantylnym, no nic na to nie poradze.
Może i dało by sie to śpiewać. Choćby w ramach akcji odszczurzania.
ależ Fred - rozumiem, że nie rymuje się z PIS-em, byś zabłysnął PO-pisem...
))
masz specyficzne, wyjątkowe w reagowaniu na określone tematy poczucie humoru;
włącz jeszcze i tę dziedzinę - infantylną erotykę, a poznasz inny rodzaj śmiechu;
a pomysł z odszczurzaniem doskonały - już w Warszafce wzięli się za to związkowcy...
ależ kochany Fredosławie - PIS se ta i PISkaj se dowoli, mnie to fruwa jak zairska flaga, a nawet jak skarpety premiera w zębach Foksteriera!
bo jak to mówią - pokaż z czego się nie śmiejesz - a będziesz rozpoznany!
a tak na serio: uznajesz tylko rechot polityczny?
tylko jak to zaśpiewać, aby nie wyszło dramatycznie?
są subtelniejsze odmiany śmiechu - np. z samego siebie...
w przypadku tygrysa tudzież lwa na mniej łagodne, np mrrau, no wiesz, takie z małą chrypką.
Obrazek ciekawie opisany.
serdeczności E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Wysłany: 2008-11-14, 08:52 Czy tylko politycznie.?
Jacek Sojan napisał/a:
uznajesz tylko rechot polityczny?
A skądże by.
Tutaj na przykład: fredowy radosny wiersz niepolityczny jeszcze nie komentowany.
No chyba ze ktoś uprze się, że to tyż ma związek z polityką, bo osmiesza tzw. liberalizm, czy co tam komu przyjdzie do głowy.
Nie mysle, bym tu wrzsucał same satyry polityczne.
Miałczenie i mrauczenie tyz jest smieszne, no moze zalezy od nastroju i upodobań.