Błękitne róże zaściełają niebo
w nim ptaki jednorożec i my
zróżnicowani pajace uczepieni
wiatru gdy ten w niciach bezkresu
uwodzi nas do nieznanego raju.
W dziupli starego drzewa o imieniu
którego nie zna nikt poza lokatorem
mieszka samotnie stary grzechotnik
który co dzień rano z kamiennej palety
strąca ku niebu kolory.
Jego jad wyjada oczy z moich spogląda
na strach zabiera pamięć dni
dla których pozostanie tylko niema tęsknota
i słowa których nie będę w stanie zrozumieć.
Mój dom jak ja legnie w gruzach.
A gdy nastanie długo oczekiwany zmierzch
przeniesie do czyśćca walców
z których będę spadać gdziekolwiek
bielą się mieniąc w bezgrzechu
z dala fantomów wyrodnej planety -
w naszej drodze z nigdy do zawsze.
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
mocna, metafizyka w szarym (póki co) kolorze. da się zauważyć zapędy ku ściemnieniu, a może tylko obiektywny opis jednej z dróg danych nam do wyboru. tak czy inaczej panujesz nad piórem (klawiaturą).
no i się zaczytałem ... ja mój pies i stary blues tylko ta zwrotka niepokoi
Witold Kiejrys napisał/a:
Jego jad wyjada oczy z moich spogląda
na mój strach zabiera pamięć dni
dla których pozostanie tylko niema tęsknota
i słowa których nie będę w stanie zrozumieć
mój dom jak ja legnie w gruzach.
kurde nie nie legnie w gruzach, a czemu nie bo ja ani mój pies i stary blues się na to nie zgadzamy
dzięki za fajne czytanie
_________________ Piszę żeby było ładniej ... bo słońce i tak świeci
Vilan z Alandu
Wiek: 52 Dołączył: 30 Kwi 2026 Posty: 42 Skąd: Kraków
Wysłany: 2026-05-17, 18:39
Taka trochę wariacja na temat wygnania z raju. Ciekawa pełna surrealistycznej fantazji alternatywa.
Cztery opinie i cztery spojrzenia, z najbliższym mi Sławistana.
Lecz gdy poziom pewnej wiedzy i zachowań, wykracza poza zdrowy rozsądek i drażni, wtedy trzeba z tym coś zrobić. Najlepiej w jakiś sposób wyrzucić to z siebie - myślę - właśnie poprzez zapisanie.
Vilanowi, Mirkowi, Małgosi i Sławistanowi, oraz tym wszystkim, którzy zechcieli poczytać, serdecznie dziękuję,
witekk
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
Konfucjusz
.AnimusLumen.
Wiek: 45 Dołączył: 15 Mar 2016 Posty: 967
Wysłany: 2026-06-13, 23:43
Bardzo gęsto, ale się klei, podoba się, czuję smutek, nawet pomimo tego, że wiersz jest dosyć trudny do interpretacji, pozdrawiam
_________________ „Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja - mówiącym malarstwem“ - Simonides
Animusie, jeśli masz na myśli egzystencję, to rzeczywiście smutek jest tu prawdziwy. Niestety, w przyrodzie jest wiele sprytnych, inteligentnych wirusów, które środowiskowo szkodzą. W skali makro, jesteśmy tego przykładem. - Nie rozwijam tematu, bo nie ma tu miejsca na dłuższy esej. Temat na pewno dyskusyjny i w żadnym wypadku nie upieram się przy racji, serdeczności zasyłam,
witekk
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
Tak Witku, masz rację w swoim zmetaforyzowanym przekazie. Jednak nie zgodzę się, że egzystencja to synonim smutku i że pozostaną po nas tylko nierozumiane słowa.
No i bardzo dobrze Leszku, że się nie zgadzasz. Też bym tak chciał. Ale...sądzę, że stosunkowo niedługo nastąpi zanik umiejętności pisania i czytania. Sztuczna inteligencja będzie tylko mówiła, objaśniała i wydawała instrukcje lub polecenia. A gdy te umiejętności zaginą, to...nie będę kończył...
Daleko nie trzeba szukać, wystarczy pójść do szkół i przekonać się, że wielu młodych ludzi już dzisiaj nie potrafi ze zrozumieniem przeczytać i objaśnić czytanego tekstu. U wielu ludzi zasób słownictwa nie przekracza pięciu tysięcy (potwierdzają to badania, nie tylko polskie). Stąd bełkot, stąd denerwowanie się, gdy trzeba powiedzieć więcej aniżeli trzy zdania złożone. Na Spotkaniach przekonuję się, że niekiedy 80% uczniów w klasie w ciągu roku nie przeczytało ani jednej książki, uwierzysz? - Młodzież głośno nie umie czytać, tylko duka, jak my w pierwszej klasie. Ginie znajomość znaków interpunkcyjnych.
A co ze średnim pokoleniem, które od lat nie miało w ręku gazety lub książki? - Wtórny analfabetyzm, nie tylko u nas, jest dość powszechny, choć bardzo niechętnie się o tym mówi.
Dalej nie będę ciągnął, bo w dyskursie wylądujemy na drzewie. Pozdrawiam i optymistycznie proszę o ukłony, dla wiadomo kogo, witekk z Marynią.
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
Ale w tym wierszu, tak naprawdę czym innym się zajmuję, sobą i tysiącami mi bliskich; ludzi, i całej gamy stworzeń przyrody. Bo dla mnie, ziarenko piasku na Sacharze, jest takim samym bytem/życiem, jak człowiek, jak słoń, czy pojedynczy atom tlenu.
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk