POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Klasyka POSTscriptum - wiersze » Wiersze z roku 2012
Zamknięty przez: Leszek Wlazło
2016-07-02, 10:18
Wiersze z roku 2012
Autor Wiadomość
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19070
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-07-01, 21:53   Wiersze z roku 2012

Na POSTscriptum opublikowano tysiące wierszy. Tak jak różnimy się charakterami, wyglądem, upodobaniami, tak i nasze wiersze nie są jednakowe. Subiektywnie jedne podobają nam się bardziej, a inne najbardziej. Te „najbardziejsze” z „bardziejszych” będziemy gromadzić w tym temacie, w chronologii lat zamieszczenia na naszych łamach. Temat z założenia będzie prezentował klasykę POSTscriptum i będzie wyłącznie do czytania, a jeśli zechcecie skomentować jakiś zamieszczony wiersz, to pod każdym z nich podam link do wiersza, gdzie takie komentarze będą mile widziane.
Jeśli zainteresują Was inne wiersze autorów, to klikając w nick (w ukośnikach), bądź w imię i nazwisko (gdy jest ono nickiem), przeniesiecie się na profil danej autorki, czy autora i tam znajdziecie odnośniki do ich wszystkich postów, bądź tematów.

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Autorka: /annaG/


List do ojca

Siedzę przed starą chatą. Dzisiaj, już po raz kolejny
lipcem zajrzało lato - jak dawniej upiekłam sernik.
Mijają pory roku. Zajrzą to kwiatem, to liściem,
cieniem przepatrzą pokój, drzwi otwierając na roścież.

Czekam już bardzo długo, nie mógłbyś czasem zadzwonić?
Miałeś tu być przed drugą. Już sześć lat? Jak ten czas goni.
Zepsuta stara lampa, ta którą sam strugałeś.
Patrzysz ze zdjęcia w ramkach. Czy tylko tyle zostaje?

Nie odpowiadasz, milczysz. A ja tak tęsknię za głosem.
Myślisz - plotę trzy po trzy, a proszę cię tylko o szept.
Pisałam już, jest lato. Tak brak mi gitary i nut.
Na dzisiaj kończę tato. I nie martw się, napiszę znów.

[07-01-2012]

http://postscriptum.net.pl/viewtopic.php?t=15903

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Autorka: Irena Maria Zborowska /Irena/


A oni szli przy białej balustradzie nieba

głowę nosiła nisko
jakby to czyniło ją niewidoczną

sąsiedzi
po kwartale uświadomili sobie
że mają nową lokatorkę

na zapleczu marketu
rozpakowywała kontenery
zdarte do krwi dłonie
tłumiły ból który ciągle się tlił

zachęcano
pani usiądzie
przecież mąż nie czeka
i dzieci nie płaczą

stawała się wówczas kulką rtęci
która szybko znika
z ciekawskich oczu

łzy wyparowują samotnie
przewieszone przez krawędź

[12-06-2012]

http://postscriptum.net.pl/viewtopic.php?t=17261

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Autorka: Maria Polak /Maryla /


Przychodzisz wierszem …

Wciąż przychodzisz do mnie wierszem
Cicho w myślach się rozgaszczasz
Nie uprzedzasz ale jesteś
Wyciągając blask z zanadrza.

Nie masz pory wyznaczonej,
Więc odwiedzasz mnie przed świtem,
Kiedy elfy tańcząc lekko
Dzielą srebrem się z księżycem.

Jesteś przy porannej kawie
I w południe, i o zmierzchu,
Biegniesz polem, łąką, lasem,
Tańczysz w śniegu, śpiewasz w deszczu.

Słowem kwitniesz najcieplejszym,
Słońce widzę przez Twą postać.
Mostem tęczy siedmiobarwnej
Spadam, by w ramionach zostać.

[19-01-2012]

http://postscriptum.net.pl/viewtopic.php?t=16037

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Autor: Leon Gutner


Mezzoforte

Usłyszę nagle i zobaczę
bo obnażony do cna człowiek
jest jak ofiara wojny znaczeń
myśli że każdą zna odpowiedź

Szept - dobry stary wykidajło
przyjaciel tego kto zastyga
dziś wszystko nagle na raz spadło
nie ma się teraz jak wymigać

A noc okupu żąda dzielnie
za wszystko o czym oczy twoje
więc ty się twardo trzymaj spełnień
zanim ucieknie któreś z pojęć

Sen znów zbudował wielką tamę
a w oknach zwyczajności ciemno
słowa są zawsze takie same
milczenie – bywa jak przyjemność

Nie ma w tym winy ciszy żadnej
niewierny gustom los człowieka
cóż począć czasem tak bezkarnie
końca nie umiesz się doczekać

Kiedy już zabrzmi połóż cicho
pod żadnym niecierpliwym względem
nie zabij dźwięku - mógłbym przysiąc
objawię ci się sennym szeptem

Sierpień 11

[07-08-2012]

http://postscriptum.net.p...p=202394#202394

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Autor: Leszek Wlazło


Ważka

uczestniczyłem w rozmowie cichszej niż szeptania
nurt melodii spojrzeń coraz bardziej przymglonych
wschodziły ziarna co je nastrój zasiał
migotał pojedynczy ledwo rozświetlający płomyk

niecierpliwe przemierzały przez lata skrywane
meandry sennych zniepokojeń
rósł emocjami nadpisywany zamęt
zadziwiały przemieszane role

były i słowa te najważniejsze z ważnych
ich wydźwięk wtulił się w nabrzmiałe granie
rozmywający na okamgnienie zastygł
znieruchomiała chwila nie snem jest zawierz

[14-10-2012]

http://postscriptum.net.pl/viewtopic.php?t=18343

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Autor: Michał Witold Gajda /misza/


Na fali

Nie widać brzegów lądu na białym ekranie,
lecz litery posłusznie składają się w słowa.
Muszę na pustej mapie swoje miejsce znaleźć
i drogę bez kompasu wytyczać od nowa.

Biały świt się zakrada przez zamknięte okna,
z cieniem nocy, skostniałej, na zdrętwiałych plecach.
W dole błyszczy ulica, bezludna i mokra,
którą deszcz jeszcze wczoraj, razem z wiatrem, przetarł

Łacińskie nazwy chorób zabrzmiały w półmroku,
jak tajemne zaklęcie do bramy Edenu.
Potem głosy ucichły i znów nastał spokój,
Łatwiej będzie do brzegu dopłynąć samemu.

Cicho drzemie przy łóżku Anioł Stróż z obrazka,
jeszcze pusto w pokoju - trwa szpitalna cisza.
Omijam rafę ciała, gdy ból się nawarstwia,
dryfując w samotności za statkiem Odysa.

[03-11-2012]

http://postscriptum.net.pl/viewtopic.php?t=18473

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Autorka: Bożena Kluszczyńska /Bożena/


gdy księżyc w pełni

coraz trudniej odnajduję się w codzienności
spraw
zatraciłam sens
samotna poranna kawa
nie kusi aromatem
w kuchni z przyzwyczajenia fałszuje ekspres
przeliczone płatki zalewam mlekiem
rutyna
nie muszę nic i nie chcę
dawno temu zgubiłam impuls
napięcie zastępując bezwładnością
moje mięśnie straciły sprężystość
a serce oddech

powtarzałeś- życie trzeba dożyć
kołacze mi w głowie i nawet się godzę
wkładam odświętną sukienkę
i srebrne pantofle

zawyję po północy

[24-01-2012]

http://postscriptum.net.p...der=asc&start=0

----------------------------------------------------------------------------------------------------
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Klasyka POSTscriptum - wiersze » Wiersze z roku 2012


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo